Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do pana z problemem, który dotyczy sporej grupy emerytowanych
Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do pana z problemem, który dotyczy sporej grupy emerytowanych pilotów wojskowych z reguły o długim stażu lotniczym, którzy odeszli do rezerwy przed rokiem 1991. Ze sprawą zetknąłem się w środowisku wojskowym m. Dęblina i nie jest ona jednostkowa.*) Problem, który sygnalizuję, związany jest z ustawą z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin, a ściśle z treścią kilku jej przepisów.
Pierwsza kwestia dotyczy pilotów, którzy przeszli na emeryturę z tzw. stanowisk nielotnych przed 1991 r. Dziś otrzymują oni dodatek za klasę pilota w śmiesznie niskiej wysokości (np. 1 PLN). Jest tak, pomimo że przelatali na samolotach odrzutowych wiele lat, niekiedy około 30 lat. Wskazana wyżej kwota obowiązywała w momencie, gdy pewne stanowiska, z niejasnych przyczyn, straciły miano lotnych. Wielu pilotów w kilka miesięcy po odejściu ze służby było już pokrzywdzonych finansowo w stosunku do młodszych kolegów o dużo mniejszym stażu lotniczym i wojskowym (odchodzących też do rezerwy ze stanowisk lotnych), ponieważ w międzyczasie nastąpił skokowy wzrost dodatku za klasę pilota (z 10 000 starych złotych do 3 000 000 starych złotych). Co oczywiste, znacznie wpłynęło na wzrost świadczenia emerytalnego. Nasuwa się pytanie, czy wyrównano ten skok dodatku? Otóż jak wiem, nie wyrównano i różnica ta, niestety, powiększa się wraz z każdą podwyżką emerytur wojskowych. W tej chwili zdarza się, że rezerwiści o stażu lotniczym i wojskowym o kilka lat mniejszym, biorą świadczenia emerytalne o kilkaset PLN wyższe, pomimo że pracowali na niższych etatach i spędzili o wiele godzin mniej w powietrzu. W małym środowisku, jakie stanowią piloci wojskowi, jest to sprawa bulwersująca.
Niestety piloci o pełnej wysłudze wojskowej nie mogą wykorzystać przepisu ust. 2, art. 15, rozdz. 1, dział II: ˝Świadczenia pieniężne˝, który pozwala zwiększyć świadczenia emerytalne o dodatek za lata spędzone w powietrzu, ponieważ uniemożliwia to art. 18 w rozdz. 1, dział II. Przepis ten krzywdzi pilotów o pełnej wysłudze wojskowej, podczas gdy piloci o dużo mniejszym stażu mają możliwość podwyższenia sobie emerytury na podstawie art. 15. Myślę, że dodatki za pracę w powietrzu, pod wodą itp. powinny się należeć każdemu, kto ma tę pracę udokumentowaną, bez względu na to, czy przekracza 75% podstawy świadczenia, czy też nie.
Druga sprawa to art. 40, dział 5 ˝Ustanie prawa do świadczeń oraz ograniczenie ich wypłaty˝, który ogranicza dochód z tytułu pracy przez osobę pobierającą emeryturę lub rentę inwalidzką, przy przekroczeniu o 25% kwoty świadczenia bez dodatków. Przedstawiając obrazowo: istnieją sytuacje, gdy rezerwista mający podstawę wymiaru świadczenia, np. 1200 PLN, przy pełnej wysłudze otrzymuje emeryturę w wysokości 900 PLN. Wspomniany przepis pozwala mu dorobić 300 PLN bez obniżania świadczenia emerytalnego. Natomiast rezerwista, który ma podstawę wymiaru np. 3600 PLN (otrzymuje 2700 PLN), może dodatkowo zarobić 900 PLN. Uważam, że są to zbyt duże różnice.
Reasumując, uprzejmie zapytuję: Jakie jest stanowisko ministra obrony narodowej odnośnie dwóch spraw:
1) uregulowania waloryzacji emerytur pilotom wojskowym, którzy przeszli na nie ze stanowisk nielotnych;
2) zniesienia ograniczenia przepisu nie pozwalającego na tzw. dorobienie byłym wojskowym, bez obniżania świadczenia emerytalnego pilotom, których podstawa wymiaru świadczeń wynosi np. 1200 PLN.
Poseł Grzegorz Kurczuk
Lublin, dnia 16 marca 1998 r.