Szanowny Panie Premierze! Polskie rybołówstwo dalekomorskie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Trudności te

   Szanowny Panie Premierze! Polskie rybołówstwo dalekomorskie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Trudności te są w pewnym stopniu odzwierciedleniem sytuacji w całym rybołówstwie światowym, a ponadto zostały spotęgowane problemami związanymi z drastyczną zmianą warunków funkcjonowania przedsiębiorstw w wyniku transformacji systemu gospodarczego kraju.

   Do czynników zewnętrznych rzutujących na obecną sytuację krajowego rybołówstwa dalekomorskiego należy zaliczyć postępujące formalnoprawne ograniczenia dostępu do zasobów rybnych oraz rosnące koszty tego dostępu.

   Wśród czynników zewnętrznych utrudniających lub wręcz uniemożliwiających racjonalne i efektywne zarządzanie flotą rybacką i działalnością połowową (wielokrotnie sygnalizowanych przez armatorów i wciąż pozostających bez echa) pragnę w tym miejscu wymienić jedynie:

   - zbyt daleko idący fiskalizm państwa (polityka trudnego pieniądza, bardzo wysokie obciążenia podatkowe);

   - brak na szczeblu centralnym jasno określonej wizji i strategii rozwoju lub działań dostosowawczych do zmienionych warunków funkcjonowania (brak klarownej polityki rybackiej państwa) - i to w sytuacji uznania armatorów dalekomorskich za przedsiębiorstwa o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa (rozporządzenie RM z dnia 25 września 1997 r. - DzU nr 126, poz. 806);

   - brak rozwiązań systemowych uwzględniających specyfikę tego sektora gospodarki narodowej (np. polityka VAT, przepisy celne - nieuznawanie sprzedaży ryb z polskich statków za granicę jako eksport itp).

   Nie należy również zapominać, że wrowadzenie bardzo głębokich przeobrażeń dostosowawczych i restrukturyzacji firm armatorskich przyniosło wymierne efekty ekonomiczne - stopniowo poszczególne firmy stawały się rentowne i zaczęły osiągać zyski. Przy czym do 1995 r. przedsiębiorstwa połowowe nie korzystały z żadnej pomocy finansowej ze strony państwa.

   Reasumując, do najistotniejszych problemów należy zaliczyć:

   1) uwarunkowania międzynarodowe - ograniczone perspektywy dostępu floty dalekomorskiej do zasobów rybnych;

   Alternatywą dla łowisk M. Ochockiego jest m.in. tworzenie j-v, dostęp (na podstawie licencji lub dzięki zmianie bandery statków) do łowisk w strefach ekonomicznych innych państw. Ewentualna możliwość połowów w strefach obcych państw wymaga:

   - analizy biologiczno-rybackiej poszczególnych zasobów ryb,

   - analizy ekonomicznej efektywności połowów konkretnych zasobów ryb (z uwzględnieniem charakterystyki zasobów oraz specyfiki polskiej floty i jej możliwości adaptacyjnych),

   - wsparcia rządowego na polu dyplomatycznym (negocjacje umów rybackich) oraz fiskalnym (często istotnym kryterium opłacalności połowów w EEZ jest koszt wykupu licencji połowowych - zmniejszenie obciążeń podatkowych armatorów mogłoby zostać wykorzystane na częściowe pokrycie kosztów licencji).

   2) brak jasno określonego programu restrukturyzacji polskich przedsiębiorstw dalekomorskich, stanowiących istotny składnik majątku narodowego, opartego na analizie korzyści oraz kosztów finansowych i społecznych;

   3) brak kapitału obrotowego;

   4) wysokie oprocentowanie krajowych kredytów bankowych;

   5) ogromne obciążenia fiskalne (m.in. wysoki poziom składek ZUS; w sytuacji gdy armatorzy ponoszą koszty utrzymania własnych służb medycznych oraz koszty leczenia pracowników za granicą i repatriacji chorych do kraju, ww. koszty stanowią 15-20% wysokości rocznej składki ZUS);

   6) brak uznania przez GUC eksportu z burty jako eksportu towarów równoznacznego z przekroczeniem granicy RP, co powoduje brak możliwości korzystania z ulg inwestycyjnych;

   7) zwolnienie z podatku VAT ryb i przetworów rybnych (właściwszym rozwiązaniem jest objęcie tych towarów podatkiem VAT = 0);

   8) drastyczne obniżenie dopłaty z budżetu do rządowych kwot połowowych mintaja w 1998 r. oraz zapowiedź ich zniesienia w 1999 r. (oznaczające gwałtowną likwidację przedsiębiorstw dalekomorskich).

   Szanowny Panie Premierze! Dotąd rząd dopłacał do kwot połowowych w rosyjskiej strefie ekonomicznej. Jak wynika z informacji, jakie uzyskałem z Federacji Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków Dalekomorskich dopłata budżetowa na 1998 r. została zmniejszona, co grozi bankructwem przedsiębiorstw zaangażowanych w połowy dalekomorskie. W związku z powyższym zapytuję pana premiera: Jakie rząd ma plany odnośnie dopłat do połowów dalekomorskich i czy rząd zamierza utrzymać poziom dopłat na dotychczasowym poziomie? Będę również zobowiązany panu premierowi za przedstawienie długofalowej polityki rządu w zakresie polskiego rybołówstwa dalekomorskiego.

   Poseł Longin Pastusiak

   Warszawa, dnia 17 marca 1998 r.


sprawdz strone | wymiana linkow | no host | 906 | 906 Maniak komputerowy Johan Gielen