Sytuacja finansowa kraju, pod rządami ˝Solidarności˝ i Unii Wolności, przybierać zaczyna stan krytyczny. W
Sytuacja finansowa kraju, pod rządami ˝Solidarności˝ i Unii Wolności, przybierać zaczyna stan krytyczny. W wyniku tego rząd zaczął wycofywać się nawet z tak marnej obiecanej podwyżki płac dla nauczycieli o 13,2 procent. Niczym innym a kpiną, panie ministrze, nazwać należy propozycję, którą przedstawił później pana resort, aby płace nauczycieli wzrosły w tym roku o ledwie 10,7 procent. Po raz kolejny obraża pan minister kilkusettysięczną rzeszę nauczycieli. Wcześniej ˝spoliczkował˝ ich pan obelgą, iż oni udają jedynie, że pracują. Następnie stwierdził pan, że nie zarabiają tak mało, bo przecież pracują tylko 10 miesięcy - to pana słowa - i jeśli obliczy się to, co otrzymują jako pensje przez 12 miesięcy, to wychodzi dużo. Wstyd, panie ministrze, bo ochrony ich interesów a nie cynizmu i obelg oczekiwali od pana nauczyciele.
Propozycje Związku Nauczycielstwa Polskiego, aby uposażenia nauczycieli podwyższyć o 17,5 procent, wcale nie są przesadzone. Przy obecnym zawale finansów kraju okazać się może, że będzie to i tak ledwie urealniająca poziom płac waloryzacja, a w żadnym procencie podwyżka, bowiem inflacja w styczniu i w lutym wymknęła się rządowi zupełnie spod kontroli, wzrastając aż o 4,9 procent, czyli o ponad połowę niż inflacja planowana przez cały rok.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania niniejszej interpelacji:
- Jakie kroki podjął pan na rzecz realnych, a nie iluzorycznych podwyżek dla nauczycieli, zważywszy na nawrót galopującej w Polsce inflacji?
- Czy podwyżki nauczycielskich płac o 17,5 procent, zgodnie z intencją Związku Nauczycielstwa Polskiego, będą jedynie waloryzacją wynagrodzeń o stopień inflacji, czy też uważa pan, że w jakimś nikłym procencie, jeśli uda się zahamować regres krajowych finansów, może zawrzeć się w tym realny wzrost wynagrodzeń?
- Czy na posiedzeniu Rady Ministrów stoczył pan ˝bój˝ o przyznanie minimalnie choćby przyzwoitych środków na wynagrodzenia dla nauczycieli, czy też bez jakichkolwiek sprzeciwów godzi się pan na tak żenującą ofertę finansową w tej sprawie przedstawioną przez wicepremiera Balcerowicza?
Poseł Jerzy Wenderlich
Warszawa, dnia 20 marca 1998 r.