Mimo iż od zakończenia II wojny światowej minęło lat 53, to ciągle w naszym
Mimo iż od zakończenia II wojny światowej minęło lat 53, to ciągle w naszym kraju zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, w których giną ludzie na skutek detonacji min, niewybuchów, pozostałości po działaniach wojennych. Są to zdarzenia częste w skali kraju, ale mimo ich tragicznego wydźwięku problemu tego nie próbuje nikt załatwić, tj. problemu leżących w ziemi niewybuchów. W moim województwie (gorzowskim) ostatni tragiczny wypadek zdarzył się 27 lutego 1998 r. Zginęło dwóch 12-letnich chłopców. Akcje informacyjne o większym czy mniejszym nasileniu prowadzone głównie w szkołach niewiele pomagają, konieczne jest znalezienie i zdetonowanie leżących w ziemi niewybuchów. Zdumiewa dotychczasowa beztroska władz publicznych, tak w okresie PRL jak i po roku 1989, w tej sprawie. Od lat, co rusz, czytamy doniesienia o takich nieszczęśliwych wypadkach i ofiarach śmiertelnych, głównie dzieci, i to właśnie przekonuje o tym, że dotychczasowe działania władz nie na wiele się zdały. Konieczna jest gruntowna operacja dokonana przez wojsko czy resort spraw wewnętrznych odminowująca cały kraj. W moim województwie jest to szczególnie paląca sprawa, wystarczy iż przytoczę, że na tym terenie w roku ubiegłym co drugi dzień były wzywane jednostki saperów do znalezionej miny, bomby.
Stąd moje olbrzymie zaniepokojenie beztroską rządu bądź w tym przypadku resortu obrony narodowej w sprawie jakże ważnej. Jak się orientuję wojsko jest przygotowane pod względem technicznym i kadrowym do przeprowadzenia akcji odminowania (informacja uzyskana przez Gazetę Wyborczą - Gazetę Zachodnią od rzecznika Sztabu Generalnego ppłk. Gnatowskiego), a problemem wykonania jest brak pieniędzy na taką akcję. To nie powinno mieć miejsca, gdyż życie ludzkie nie ma ceny. Istnieje rezerwa budżetowa rządu, może by tam sięgnąć?
Dlatego też zapytuję, w jaki sposób rząd zamierza uporać się z problemem tkwiących w ziemi niewybuchów po II wojnie światowej (odrzucam zdecydowanie tylko kontynuację dotychczasowych działań, jak: szkolenia, informacja w szkołach, jako zdecydowanie niewystarczające)? Kiedy (sądzę, iż trzeba to zrobić jak najszybciej) rząd (wojsko) przeprowadzi stosowne działania, by kraj uczynić bezpiecznym od niewybuchów?
Poseł Jerzy Wierchowicz
Gorzów Wlkp., dnia 24 marca 1998 r.