Nieuczciwe procedury importowe produktów rolniczych, a przede wszystkim kwiatów, doprowadzają do upadku tysiące gospodarstw
Nieuczciwe procedury importowe produktów rolniczych, a przede wszystkim kwiatów, doprowadzają do upadku tysiące gospodarstw ogrodniczych w kraju. Widoczne od 1997 r. zaniżenie wartości celnej stosowane jest w imporcie kwiatów ciętych (róże, goździki, chryzantemy). Znaczną część importu przy tym stanowią kwiaty wyprodukowane nie w UE, a w Afryce lub Ameryce Płd. Ponadto dynamicznie wzrasta import kwiatów ciętych do Polski, przykładowo z roku 1996 na 1997 r. import róż zwiększył się o 30%, a chryzantem o 129%, zaś udział polskiej róży na giełdzie warszawskiej tyko w okresie od 15 lutego do 15 kwietnia 1997 r. nie przekraczał 10%.
W imporcie wymienionych kwiatów funkcjonuą trzy rodzaje stawek:
1) obniżona stawka ad valorem w ramach kwoty WTO 35%, która jednak nie jest wykorzystywana przez importerów,
2) stawka autonomiczna specyficzna lub stawka konwencyjna 53,3% w zależności od tego, która z nich jest niższa, ta stosowana przez importera,
3) stawki preferencyjne.
Zmiana wszystkich stawek celnych na cła specyficzne jest niemożliwa ze względu na zobowiązania Polski w WTO oraz CEFTA i umowach z Litwą i Łotwą. W tych warunkach jedynym skutecznym mechanizmem przeciwdziałającym zaniżaniu wartości celnej jest system opłat celnych dodatkowych (SSG).
Uprzejmie proszę pana ministra o odpowiedź na następujące pytania:
1. Jak długo jeszcze polski producent zmuszony będzie dostosowywać swoje ceny do poziomu zaniżonych cen importowanych kwiatów?
2. Kiedy zostanie wyeliminowany 60-dniowy wymóg procedury umożliwiający wprowadzenie nowych wartości progów celnych?
3. Dlaczego Centralny Inspektorat Standaryzacji nie ma obowiązku kontroli importowanych kwiatów, jak ma to miejsce w krajach UE?
Poseł Krzysztof Oksiuta
Warszawa, dnia 22 kwietnia 1998 r.