W trakcie spotkań i dyżurów poselskich w zielonogórskim okręgu wyborczym coraz częściej stykam się

   W trakcie spotkań i dyżurów poselskich w zielonogórskim okręgu wyborczym coraz częściej stykam się ze skargami osób, które były deportowane na Sybir, i które napotykają na wielkie trudności w uzyskaniu świadczeń rentowych, zagwarantowanych im ustawą o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Jest to problem ogólnokrajowy dotyczący znacznej populacji. Z dostępnych danych wynika, że w Polsce zarejestrowanych jest ok. 75 tys. Sybiraków, w tym w woj. zielonogórskim 3,3 tys., a w gorzowskim 2,7 tys. Trudności prawne tych osób wynikają przede wszystkim z obowiązujących od września ub.r. ustawowych zmian trybu orzekania o inwalidztwie, absolutnie nieprzydatnych w sprawach kombatanckich. Wobec bowiem zastąpienia pojęcia inwalidztwa pojęciem niezdolności do pracy uzyskanie renty kombatanckiej z tytułu deportacji na Sybir uzależnione jest od ustalenia przez lekarza orzecznika ZUS, czy osoba ubiegająca się o rentę jest aktualnie niezdolna do pracy, a ponadto czy stwierdzone dziś kalectwa lub schorzenia mają związek z pobytem na Syberii.

   Oczywiste jest, że ponad 50-letni upływ czasu od deportacji oraz braki w dokumentacji leczniczej uniemożliwiają lekarzom ZUS pełne, zgodne z wiedzą lekarską ustalenie, w jakim stopniu aktualny stan zdrowia jest wynikiem prześladowań lub chorób doznanych w czasie deportacji, a w jakim - skutkiem wieku, urazów i chorób w okresie powojennym. Potwierdza to jednoznacznie ekspertyza największego w tym zakresie autorytetu - prof. dr hab. med. Adama Szymusika z Uniwersytetu Jagiellońskiego - przewodniczącego Międzynarodowej Komisji do Spraw Inwalidztwa Wojennego.

   Co więcej, jednoosobowy tryb orzekania i zniesienie możliwości odwołania się do komisji lekarskiej jako drugiej instancji w postępowaniu przed ZUS powoduje, że dalsze dochodzenie uprawnień w razie decyzji odmowy możliwe jest tylko w drodze z natury rzeczy sformalizowanego i długotrwałego postępowania sądowego. W odczuciu zainteresowanych stwarza to sytuacje wręcz upokarzające oraz ostre stresy spotęgowane podeszłym wiekiem oraz z reguły złym stanem zdrowia. Ponadto stwierdzenie uprawnienia do świadczeń w trybie sądowym naraża Zakład Ubezpieczeń Społecznych na dodatkowe koszty z tytułu odsetek za zwłokę oraz niezawinioną nieprzychylność społeczną. Taki tryb orzekania stawia również w niezmiernie trudnej moralnej sytuacji lekarzy - orzeczników ZUS, tym bardziej że problemów takich nie było przy orzekaniu pod rządami dawnych przepisów o uprawnieniach kombatanckich dla takich grup, jak więźniowie obozów koncentracyjnych czy też dzieci Zamojszczyzny, mimo że o uprawnieniach decydował analogiczny typ kalectw lub schorzeń i to powstałych w zbliżonych warunkach.

   Biorąc pod uwagę polityczną, społeczną oraz moralną rangę tego problemu, którego skala z przyczyn naturalnych będzie się szybko zmniejszać, a także oczywistą potrzebę choćby częściowego zrekompensowania cierpień osobom zesłanym na Sybir, należy to po prostu bardzo pilnie załatwić. Z analizy problemu wynika, że można to uczynić praktycznie dwoma drogami: dłuższą w praktyce, ale w pełni poprawną legislacyjnie drogą zmiany przepisów ustawowych poprzez stworzenie odrębnych kryteriów i trybu orzekania o inwalidztwie kombatanckim (i to całego środowiska kombatanckiego), przy czym zasadne byłoby, aby stwierdzały to służby Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych; krótszą, szybszą i i również akceptowaną społecznie np. poprzez upoważnienie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do stwierdzenia, że każde kalectwo lub schorzenie stwierdzone u osób deportowanych na Syberię, kwalifikujące do uznania inwalidztwa w rozumieniu poprzednich przepisów orzeczniczych, uzasadnia przyznanie uprawnień do świadczeń kombatanckich.

   W tej sytuacji zwracam się z uprzejmą prośbą do pana premiera o odpowiedź, co i jak rząd zamierza zrobić, aby wyjść naprzeciw ludziom, którzy od państwa mogą oczekiwać zupełnie innej postawy?

   Poseł Alfred Owoc

   Zielona Góra, dnia 28 kwietnia 1998 r.


sprawdz strone | brak hosta | 906 | niezarejestrowana strona | 906 Creamfields 2008 Love Parade gry mmo Projekty łazienek Poznań Tiesto w Poznaniu techno sety Dave The Drummer biografia Johan Gielen Christopher Lawrence biografia