Kwestie rozdysponowania środków finansowych pomiędzy uprawnione do tego podmioty zawsze budzą wiele społecznych emocji.
Kwestie rozdysponowania środków finansowych pomiędzy uprawnione do tego podmioty zawsze budzą wiele społecznych emocji. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy decyzje o podziale finansów podejmują urzędnicy administracji publicznej. Dla jasności i czytelności każdej tego typu decyzji niezbędne wydaje się maksymalne sprecyzowanie jej kryteriów.
Z sytuacją, gdzie szwankuje właśnie ta ostatnia kwestia, mamy do czynienia w przypadku wstępnej selekcji wniosków organizacji pozarządowych o przyznanie ministerialnych dotacji.
Jak wynika z przyjętych w dniu 9 lutego w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej ˝Zasad dotowania organizacji pozarządowych z budżetu ministra pracy i polityki socjalnej w 1998 roku˝, w każdym województwie WZPS powołuje zespół, ˝w skład którego wejdą przedstawiciele WZPS oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych˝. Zespół ten będzie miał za zadanie ˝zakwalifikowanie organizacji pozarządowych z terenu województwa jako uczestników opracowywanego przez WZPS programu˝.
Jestem przekonana, iż zespół, który jest władny dokonywać wstępnej selekcji wniosków organizacji pozarządowych, a więc - teoretycznie - ma możliwość odcięcia dowolnej organizacji od możliwości pozyskania dotacji, powinien składać się z osób wybieranych według jasno określonych zasad. Można sobie bez trudu bowiem wyobrazić sytuację, gdy w składzie takiego zespołu będą osoby nie do końca obiektywnie traktujące wszystkie organizacje.
Również ważną kwestią jest określenie kryteriów, jakimi kierować się mają owe zespoły przy podejmowaniu decyzji. Z informacji pana Krzysztofa Mikulskiego z Departamentu Pomocy Społecznej, przedstawionej na posiedzeniu Komisji Zdrowia w dniu 19 maja br., wynika, iż takich kryteriów po prostu nie ma.
Sytuację taką uważam za wysoce niebezpieczną. Brak zasad powoływania składu osobowego komisji, brak kryteriów, jakimi komisja ta ma się kierować - to wszystko może rodzić podejrzenia o stronniczość i nieobiektywność podejmowanych decyzji. Oczekuję niniejszym odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy sytuację taką minister pracy uważa za prawidłową?
2. Jeśli nie, co minister zamierza zrobić, aby sytuację uzdrowić?
Poseł Joanna Sosnowska
Olsztyn, dnia 26 maja 1998 r.