W związku z otrzymaniem w dniu 12 czerwca 1998 r. podpisanej przez dyrektora Gabinetu

   W związku z otrzymaniem w dniu 12 czerwca 1998 r. podpisanej przez dyrektora Gabinetu Ministra Sprawiedliwości Wojciecha Kijowskiego odpowiedzi (sygnowanej M.III.4711/98/K datowanej na 1 czerwca 1998 r.) na moje pismo z dnia 16 kwietnia 1998 r. skierowane do ministra sprawiedliwości w sprawie przewlekłości postępowania sądowego w sprawie karnej dotyczącej Bronisława Wilka, byłego przewodniczącego Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝ (która to sprawa stanowiła również przedmiot mojej interpelacji z dnia 8 czerwca 1998 r. skierowanej na pana ręce), zmuszony jestem stwierdzić, że stan przedstawiony w piśmie wzbudza moje poważne zaniepokojenie stanem polskiego sądownictwa.

   Sprawa Bronisława Wilka wzbudziła zaniepokojenie i rozgoryczenie całego środowiska byłych pracowników przymusowych represjonowanych w okresie okupacji oraz członków ich rodzin. Jest to sprawa o dużym znaczeniu społecznym, oddziałująca negatywnie na szerokie kręgi społeczne, budzi nieufność do instytucji zajmujących się sprawami obywateli - nie tylko samych poszkodowanych. Ponadto sprawa ta wpłynęła w sposób istotny na majątek Fundacji - stąd i na poziom świadczeń pieniężnych przyznawanych przez nią byłym pracownikom przymusowym, a więc osobom w wieku podeszłym, przeważnie schorowanym, często zniedołężniałym.

   Jak więc jest to możliwe, iż w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy, w którym z racji owej stołeczności nie jest to z pewnością jedyna sprawa o tym znaczeniu zarówno społecznym jak i finansowym, brakowało odpowiedniej kadry do przeprowadzenia sprawy w sposób zarówno szybki, jak i skuteczny. Rozumiem trudności sądownictwa, podobnie jak i całej administracji państwowej, jeśli dotyczą one personelu pomocniczego, który rzeczywiście nie jest opłacany zbyt wysoko w stosunku do swojej pracy i znaczenia tej pracy. Jednakże obecnie trudno już brak kadry sędziowskiej tłumaczyć tym samym. Potwierdzony przez dyrektora Biura Ministra Sprawiedliwości pana Wojciecha Kijowskiego fakt zatrudnienia w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy 3 sędziów i 3 asesorów w czasie, gdy na rozpoznanie czeka ponad 3500 spraw musi budzić głębokie zaniepokojenie. Przewlekanie spraw sądowych - zwłaszcza spraw karnych o szerokim rezonansie społecznym - podważa zaufanie obywateli nie tylko do jurysdykcji, ale także do administracji państwowej jako całości, obniża w oczach społeczeństwa autorytet państwa polskiego. A to jest już niedopuszczalne...

   Uprzejmie proszę więc o udzielenie odpowiedzi, jakie działania planuje rząd oraz minister sprawiedliwości w celu poprawy sytuacji sądownictwa, zwłaszcza zaś przyspieszenia rozpoznawania spraw karnych o szerokim rezonansie społecznym. Interesuje mnie również informacja, jakie kroki zostaną podjęte, by wprowadzana od roku 1999 reforma terytorialna państwa nie odbiła się negatywnie na toku postępowania już rozpoczętych prac sądowych (zwłaszcza sądów wojewódzkich) podejmowanych i prowadzonych w dotychczasowym podziale administracyjnym kraju.

   Poseł Mirosław Podsiadło

   Katowice, dnia 18 czerwca 1998 r.


906 | 906 | sprawdz strone | no host | niezarejestrowana strona Komputery Christopher Lawrence