Panie Premierze! Zmuszony jestem zwrócić się do pana z ponowną interpelacją w sprawie związanej
Panie Premierze! Zmuszony jestem zwrócić się do pana z ponowną interpelacją w sprawie związanej z inwigilacją polityków w okresie pełnienia funkcji prezesa Rady Ministrów przez panią Hannę Suchocką.
Poprzednią interpelację w tej sprawie złożyłem w dniu 27 marca 1998 r. Dopiero 14 lipca br. doczekałem się reakcji. Tego dnia pan Zbigniew Derdziuk, sekretarz stanu w kancelarii pana premiera, przesłał na ręce marszałka Sejmu pana Macieja Płażyńskiego wyjaśnienie zawierające odpowiedź na moje pytanie, dlaczego przeciąga się procedura ostatecznego wyjaśnienia tej sprawy.
W swoim piśmie pan Z. Derdziuk stwierdził, że sprawa będąca przedmiotem śledztwa wszczętego przez Prokuraturę Wojewódzką w Warszawie w dniu 15 października 1997 r. prowadzona jest w trybie tajnym i w związku z tym ˝przekazane informacje nie mogą w zasadzie dotyczyć ustaleń merytorycznych˝.
W piśmie tym pan Derdziuk stwierdza też, że wyjaśnienie tej sprawy ˝wymaga przeprowadzenia bardzo wnikliwego i pracochłonnego śledztwa˝.
Rozumiem względy poruszone w bardzo lakonicznym i ogólnikowym piśmie pana wiceministra Derdziuka. Zdaję sobie też sprawę z wymogów i ograniczeń wynikających z poufności sprawy. Mimo to odpowiedź ta w żadnej mierze mnie wówczas i dziś nie satysfakcjonuje, przed wszystkim dlatego, że chociaż od rozpoczęcia postępowania upłynął już ponad rok nie ma żadnych przesłanek, by sądzić, że będzie ono rychło zakończone. Nadal nie ma odpowiedzi, kiedy nastąpi finał tej bulwersującej sprawy.
Nie mogę też przyjąć bagatelizującej powagę problemu odpowiedzi pana Derdziuka na mój zarzut, że wokół sprawy panuje zmowa milczenia. Wiele bowiem wskazuje na to, że wokół tej sprawy rzeczywiście panuje zmowa milczenia. Budzi to podejrzenie, że ktoś chce ukryć coś przed opinią publiczną.
Odpowiedź pana Derdziuka nie satysfakcjonuje mnie także i z tego powodu, że nie ma w niej nawet informacji - odpowiedzi, na jakim etapie jest obecnie śledztwo w omawianej tu sprawie. Dziś sądzę, że po upływie roku posłowie mogą już oczekiwać odpowiedzi na to akurat pytanie.
Panie Premierze! Sprawa, z którą już po raz drugi zwracam się do pana, jest sprawą bardzo znaczącej wagi państwowej. Chodzi bowiem o zaufanie społeczne do organów państwa oraz do polityków. Jak wiadomo, w okresie pełnienia funkcji premiera przez panią Hannę Suchocką władzę sprawowała koalicja zbliżona politycznie do koalicji obecnej. Ponadto pani Hanna Suchocka pełni dziś w pana rządzie funkcję ministra sprawiedliwości. Już sama ta sytuacja może powodować w opinii publicznej podejrzenia, że przeciąganie sprawy i niechęć do ujawniania jakichkolwiek informacji o prowadzonym śledztwie wynika z pubudek politycznych.
Sądzę, że jest w interesie pana rządu, aby sprawa ta została wreszcie szybko wyjaśniona i aby nie pozostawała w kręgu podejrzeń.
Z tego powodu, po półrocznym okresie niecierpliwego, daremnego oczekiwania, traktując odpowiedź na moją pierwszą interpelację jako niezadowalającą, kieruję ją do pana ponownie. Proszę zatem o pilną odpowiedź na następujące pytania:
Na jakim etapie znajduje się obecnie śledztwo w sprawie wspomnianej inwigilacji oraz kiedy możemy oczekiwać jego zakończenia?
Poseł Grzegorz Kurczuk
Lublin, dnia 10 grudnia 1998 r.