W ostatnim okresie nastąpił gwałtowny wzrost podań o zwolnienie do rezerwy pilotów z wojsk
W ostatnim okresie nastąpił gwałtowny wzrost podań o zwolnienie do rezerwy pilotów z wojsk lotniczych i obrony powietrznej kraju. Do końca roku zostanie zwolnionych 98 pilotów posiadających pierwszą i mistrzowską klasę. Wśród starających się o zwolnienie zdecydowanie przeważają żołnierze zawodowi w wieku 35-37 lat, w stopniu kapitana i stanowisku dowódcy eskadry, którzy mogliby pełnić służbę jeszcze 8-10 lat. Tylko czterech z tej grupy to piloci w wieku 45 lat w stopniu majora i podpułkownika. Koszt bezpośredni wyszkolenia pilota klasy pierwszej i mistrzowskiej wynosi 900-1000% jego uposażenia. Koszt ten jest ponoszony w ciągu dziesięciu lat służby, bo tyle potrzeba czasu na osiągnięcie tych klas.
Przy uposażeniu 1500-2000 zł miesięcznie łatwo policzyć jak ogromne koszty ponosi państwo na wyszkolenie jednego pilota. Składający podania o zwolnienie do rezerwy podczas spotkań poselskich motywują to następująco:
1. Niskie uposażenia w stosunku do wysiłku, ryzyka, dyspozycyjności związanej z wykonywanym zawodem.
2. Ciągłe manipulacje władz politycznych przy zabezpieczeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych.
3. Coraz niższe zabezpieczenie socjalne kadry zawodowej i zamiar likwidacji odrębnego systemu lecznictwa w całym wojsku (specyficzne schorzenia związane z pełnieniem służby żołnierza zawodowego - nie tylko pilota), co może prowadzić do nadmiernych wydatków związanych z leczeniem, w związku z tym że nie mieszczą się one w zestawie świadczeń gwarantowanych.
4. Wypłacanie dodatku lotniczego przeznaczonego na odpowiednie wyżywienie pilota w związku z koniecznością utrzymania się w odpowiedniej kondycji fizycznej w zależności od dni służby, a nie miesięcznie, jak dotychczas praktykowano.
5. Antagonizowanie przez koalicję AWS-UW ogółu społeczeństwa (pracujących i emerytów) ze społecznością żołnierzy zawodowych (czynnych i emerytów). Porównywanie uposażeń bez uwzględnienia kwalifikacji oraz specyfiki służby.
6. Pilotom przechodzącym na tzw. stanowiska nielotne wypłacanie za klasę i wyżywieniową normę lotniczą, tzw. procentówkę, która nie jest waloryzowana, w związku z tym z biegiem lat ich poziom dochodów obniża się. Zawód ten niesie z sobą ryzyko wcześniejszego zakończenia kariery pilota (z różnych przyczyn), więc przy takim sposobie wypłacania ˝procentówki˝ prowadzi do zubożenia rodziny.
7. Wysokie koszty wyszkolenia pilota i duże ˝wykruszanie się˝ ze względu na stan zdrowia. W Danii i USA, aby zachęcić i zainteresować materialnie pilotów do pozostawania w armii, podniesiono uposażenia o 100%. W Stanach Zjednoczonych wypłacana jest dodatkowo roczna gratyfikacja. Natomiast w Polsce prowadzi się politykę zniechęcenia do pozostawania w służbie czynnej.
8. 35-37 lat jest tym granicznym wiekiem, który pozwala po zaliczeniu służby wojskowej osiągnąć sukces zawodowy i znaleźć miejsce w cywilnym społeczeństwie.
Zaniepokojeni pogłębianiem się kryzysu kadrowego w armii zwracamy się do pana premiera z pytaniem: W jaki sposób rząd zamierza przeciwdziałać przedwczesnemu odchodzeniu do rezerwy wysokiej klasy pilotów, jak też specjalistów innych rodzajów sił zbrojnych, których motywacje są analogiczne jak w przypadku lotnictwa? Zjawisko odchodzenia wyszkolonej, w pełni sił kadry nabiera powszechnego charakteru, konsekwencją czego może stać się ˝selekcja negatywna˝ kandydatów do szkół wojskowych. Czy nie uważa pan, panie premierze, że w związku z powyższym zjawiskiem zdolność obronna państwa ulega wyraźnemu obniżeniu?
Posłowie Wacław Olak
i Bogdan Lewandowski
Warszawa, dnia 15 lipca 1998 r.