Szanowny Panie Premierze! Jeszcze nie przebrzmiały echa nieprzyznania Polsce olbrzymich kwot z funduszy PHARE
Szanowny Panie Premierze! Jeszcze nie przebrzmiały echa nieprzyznania Polsce olbrzymich kwot z funduszy PHARE w wyniku zaniedbań ministrów pana rządu, a już przedstawiciele rządzącej koalicji zdążyli spowodować kolejny skandal, który ma duże reperkusje międzynarodowe. Otóż w Świdniku przerwano prezentacje artystyczne odbywające się w ramach Dni Kultury Indii. Według relacji uczestników i organizatorów imprezy decyzję tę podjął, na polecenie miejscowego księdza, burmistrz Świdnika, za aprobatą przedstawiciela rządu, wojewody lubelskiego. To właśnie wojewoda poinformował zaproszonego ambasadora Indii, który miał otwierać imprezę, że uznana została ona za ˝parszywą˝.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
Dlaczego wojewoda lubelski legitymował decyzję o przerwaniu imprezy narażając na szwank dobre stosunki bilateralne między Polską a Indiami?
Czy przedstawiciel rządu w terenie, jakim jest wojewoda, słuchać winien jedynie poleceń księdza, czy raczej decyzje związane z polityką międzynarodową dobrze, aby konsultował z MSZ?
Czy podziela pan opinię, że decyzja o przerwaniu Dni Kultury Indii motywowana fundamentalizmem religijnym i brakiem tolerancji wystawia Polsce, w wyniku działań przedstawicieli pana rządu, kolejne złe świadectwo?
Jakie kroki podjął pan, aby afront uczyniony ambasadorowi Indii w Polsce nie rzutował na dalsze dobre polsko-indyjskie stosunki?
Jakie konsekwencje wyciągnie pan wobec wojewody lubelskiego za to, że słuchając podszeptów fundamentalistów naraża na szwank dobre imię Polski?
Poseł Jerzy Wenderlich
Warszawa, dnia 16 lipca 1998 r.