Kotlina Kłodzka ponownie została dotknięta klęską powodzi. Woda błyskawicznie zalała drogi i mosty, niektóre
Kotlina Kłodzka ponownie została dotknięta klęską powodzi. Woda błyskawicznie zalała drogi i mosty, niektóre zerwała, inne zniszczyła. Uszkodzone albo zniszczone zostały domy i elementy infrastruktury. Mieszkańcy zalanych miejscowości zgodnie twierdzą, że po raz kolejny w porę nie ostrzeżono ich przed niebezpieczeństwem. Warunkiem opracowania systemu wczesnego ostrzegania mieszkańców jest wprowadzenie systemu monitoringu. Tymczasem ogólnopolskiego systemu ostrzegawczego możemy się spodziewać dopiero za trzy lata. Powołując się na artykuł Andrzeja Kulika i Jacka Szczęsnego ˝Czarne chmury˝ (˝Wprost˝ z dnia 2 sierpnia 1998 r.) cytuję: ˝Warto przypomnieć, że rok temu zieloni wraz z Radosławem Gawlikiem, obecnym wiceministrem środowiska, uniemożliwili zamontowanie na Górze Świętej Anny tzw. radaru Dopplera, który może ostrzegać z piętnastogodzinnym wyprzedzeniem˝. W tym stanie rzeczy pozwolę sobie zadać panu ministrowi następujące pytania:
1. Czy prawdą jest, że zamontowanie radaru Dopplera na Górze Świętej Anny dawało szansę wcześniejszego ostrzegania?
2. Czy były środki na zamontowanie radaru?
3. Na ile akcja zielonych przyczyniła się do niezamontowania radaru?
4. Jaki udział w tej akcji miał minister Radosław Gawlik?
Poseł Jerzy Jankowski
Warszawa, dnia 3 sierpnia 1998 r.