Po raz pierwszy od 52 lat dzięki inicjatywom podejmowanym zarówno przez Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych

   Po raz pierwszy od 52 lat dzięki inicjatywom podejmowanym zarówno przez Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę zarówno państwo austriackie, jak i kilka dużych koncernów przemysłowych z Republiki Federalnej Niemiec (m.in. Volkswagen) zgłasza gotowość podjęcia rozmów na temat wypłacania odszkodowań dla byłych polskich pracowników przymusowych. Starania stowarzyszenia uzyskały pełną aprobatę zarówno marszałka Sejmu RP, jak i Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz poparcie w trakcie prowadzonych rozmów z rządem Austrii. Władze Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę przystąpiły więc do szerokiej akcji polegającej na wydobyciu z materiałów archiwalnych odpowiednich danych dotyczących byłych pracowników przymusowych oraz sporządzeniu odpowiednich dokumentów dla władz austriackich oraz wspomnianych firm. Akcja ta jest niezwykle istotna, gdyż po raz pierwszy zaistniała poważna możliwość uzyskania przez znaczną grupę obywateli polskich istotnej pomocy finansowej.

   W niemal wszystkich - to jest w 48 województwach akcja ta nie napotyka na trudności. Niestety, poważny problem powstał na terenie woj. płockiego, gdzie pani A. Gadomska - osoba prawomocnie wydalona ze Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę pomimo prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego kontynuuje nielegalnie swoją działalność jako rzekomy prezes ZW SPP. Działalność tej pani oraz popierających ją osób posiada znamiona zorganizowanej działalności o charakterze przestępczym. Grupa ta (nigdzie formalnie nie zarejestrowana) pobiera od osób prywatnych pieniądze jako rzekome składki organizacyjne, występuje do władz miejskich i wojewódzkich w imieniu stowarzyszenia, gromadzi i wydatkuje fundusze bez jakiejkolwiek społecznej kontroli. Co jednak gorsze, grupa ta uniemożliwia dostęp do dokumentacji archiwalnej prawidłowo wybranym władzom stowarzyszenia, przez co kilkanaście tysięcy osób zostało pozbawionych możliwości starania się o odszkodowania.

   Działanie Prokuratury Wojewódzkiej w Płocku uważam za wysoce niezadowalające. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że prokurator wojewódzki nie potraktował skierowanego do siebie mojego pisma jako formalnego doniesienia o przestępstwie i nie wszczął postępowania z urzędu (biorąc pod uwagę, iż działalność niezalegalizowanego tzw. Zarządu Wojewódzkiego SPP ma charakter działalności obejmującej terytorialnie zasięg całego województwa, dotyczy - jak wspomniałem w piśmie do prokuratury - uniemożliwienia realizacji swych praw przez kilkanaście tysięcy osób, wpływa negatywnie na działalność organizacji o zasięgu ogólnopolskim - prokurator wojewódzki był tu organem właściwym do wszczęcia postępowania) - lecz przekazał sprawę pismem z dnia 8 lipca 1998 r. prokuratorowi rejonowemu w Płocku. Działanie takie w sposób istotny wpłynęło na wydłużenie postępowania przygotowawczego. Prokurator rejonowy przekazał sprawę do rozpoznania Rejonowej Komendzie Policji w Płocku, która z kolei zwróciła się o pomoc do Rejonowej Komendy Policji w Katowicach. Pracownica tej komendy zwróciła się do mnie - przyznaję, w sposób uprzejmy - abym złożył w przedmiotowej sprawie tzw. ustne doniesienie o przestępstwie do protokołu. Uważam, iż pismo, które przekazałem Prokuraturze Wojewódzkiej w Płocku, spełnia wszystkie wymogi proceduralne doniesienia o przestępstwie i zgodnie z zasadami postępowania dochodzeniowego, jak i następnie prawa procesowego, nie ma formalnych przeszkód do uznania go za doniesienie o przestępstwie. Tym bardziej, iż swoje pismo skierowałem do prokuratora wojewódzkiego w Płocku nie jak osoba prywatna, lecz skorzystałem w korespondencji ze swoich uprawnień poselskich.

   Działanie Prokuratury Wojewódzkiej w Płocku jest moim zdaniem zbyt powolne, a podejmowane sformalizowane działania prowadzą jedynie do przewlekania procedury. Zgodnie więc z obowiązującą procedurą zwracam się do pana premiera z uprzejmą prośbą o:

   - spowodowanie zainteresowania się ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego wszczętym postępowaniem w trybie nadzoru ministerialnego;

   - spowodowanie przyspieszenia prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Płocku postępowania, gdyż przedłużający się brak dostępu stowarzyszenia do płockich archiwaliów jest działaniem na szkodę kilkunastotysięcznej społeczności byłych pracowników przymusowych z terenu woj. płockiego;

   - zobowiązanie organów prowadzących postępowanie (lub nadzorujących je z ramienia ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego) do regularnego informowania mnie o postępie sprawy;

   - spowodowanie wydania nakazu prokuratorskiego, w wyniku którego archiwa Zarządu Wojewódzkiego SPP w Płocku zostaną odebrane nieformalnie działającej grupie pani Gadomskiej oraz przekazane właściwym władzom stowarzyszenia.

   Wierzę, że pan premier spowoduje, iż sprawa o dużym znaczeniu społecznym uzyska właściwy bieg i będzie odpowiednio potraktowana przez odpowiednie organa w Płocku.

   Poseł Mirosław Podsiadło

   Katowice, dnia 11 sierpnia 1998 r.


901 sprawdz strone | no host | 906 | brak hosta | 906 techno sety Dave The Drummer biografia