W związku z otrzymaniem w dniu 7 września 1998 r. odpowiedzi prokuratora generalnego RP
W związku z otrzymaniem w dniu 7 września 1998 r. odpowiedzi prokuratora generalnego RP pani Hanny Suchockiej (sygnowanej PR II Dsn 481/98/W-wa MP-432/98 datowanej na 15.09.1998 r.) na moją interpelację z dnia 11 sierpnia 1998 r. dotyczącą przyspieszenia prowadzonego w woj. płockim postępowania dotyczącego nielegalnej działalności grupy osób kierowanej przez p. A. Gadomską (dawny zarząd wojewódzki SPP w Płocku zawieszony w działalności we wrześniu 1993 r.) zmuszony jestem stwierdzić, że odpowiedź ta nie wyczerpuje przedmiotu interpelacji. Z dokumentacji posiadanej przez Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę (kopia pisma Urzędu Wojewódzkiego w Płocku do Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia 16.09.1998 r. (znak SO.V.50110-1/31/98) wynika, iż p. Gadomska prowadzi na terenie Płocka równocześnie nielegalną działalność w imieniu formalnie nie zarejestrowanego w Urzędzie Wojewódzkim Zarządu Wojewódzkiego Stowarzyszenia Ofiar Wojny. Sprawa ta budzi dodatkowe zaniepokojenie społeczne, ponieważ prowadzi na terenie woj. płockiego do utożsamiania obu organizacji, co dodatkowo utrudnia działalność w środowisku osób poszkodowanych przez III Rzeszę.
Jestem niewątpliwie zadowolony z obietnicy prokuratora generalnego, iż sprawa dochodzenia przeciwko p. Annie Gadomskiej, prowadzącej jako osoba nieuprawniona działalność Zarządu Wojewódzkiego Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę Niemiecką, zostanie objęta nadzorem służbowym przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie i w ramach tego nadzoru zostaną ukierunkowane dalsze działania procesowe. Cieszę się również z faktu, iż zostanę powiadomiony o sposobie zakończenia sprawy.
Jednakże niektóre stwierdzenia zawarte w piśmie prokuratora generalnego budzą moje zaniepokojenie. Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, iż nie może zostać uwzględniony wniosek o wydanie nakazu prokuratorskiego dla odebrania archiwum SPP w Płocku osobom nieuprawnionym. W ramach postępowania dochodzeniowego bowiem zarówno prokuratura, jak i Policja jest nie tylko upoważniona, ale wręcz uprawniona do zabezpieczenia materiałów posiadających wartość dowodową w prowadzonej sprawie. Ma to znaczenie istotne ze względu na możliwość zniszczenia lub ukrycia dowodu przez stronę zainteresowaną, przeciwko której skierowane jest postępowanie. Archiwum Zarządu Wojewódzkiego Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę Niemiecką w Płocku zagarnięte przez p. A. Gadomską jest w prowadzonej sprawie dowodem istotnym, posiada bowiem wysoką wartość zarówno materialną, jak i niematerialną.
Zdziwienie moje budzi również fakt przetrzymania sprawy przez prokuratora rejonowego w Płocku przez okres 8 lipca - 27 lipca 1998 r. zanim skierował ją do miejscowej Rejonowej Komendy Policji zlecając wszczęcie postępowania. Fakt ten miał istotne znaczenie powodując naruszenie terminu wszczęcia postępowania przygotowawczego określonego w art. 259 obowiązującego wówczas K.p.k. - co przyznaje w swojej odpowiedzi prokurator generalny. Kwestionuję celowość wymiany korespondencji pomiędzy Komendą Rejonową Policji w Płocku i Komendą w Katowicach trwającej od 30 lipca do 11 sierpnia 1998 r., gdyż wszystko co uznałem za konieczne do wdrożenia postępowania zawarłem w swoim uprzednim piśmie. Korespondencja pomiędzy ww. komendami Policji przyczyniła się jedynie do dalszego przewlekania sprawy, tym bardziej iż jak wynika z odpowiedzi prokuratora generalnego 17 sierpnia 1998 r. uznano moje pismo za wystarczające do wszczęcia dochodzenia bez dodatkowych czynności, tj. złożenia doniesienia ustnego do protokołu. Szczerze żałuję, iż poza stwierdzeniem faktu naruszenia terminu nie znalazła się w cyt. piśmie prokuratora generalnego informacja, jakie wnioski wyciągnięte zostały z tego faktu i jaki będą one miały wpływ na dalsze postępowanie, bowiem moim zdaniem informacja taka jest istotna dla sprawy.
Chciałbym również uzyskać zapewnienie, by prokurator rejonowy w Płocku uznał społeczną wagę sprawy i poprowadził dochodzenie w taki sposób, aby nie trwało równie długo i bezskutecznie jak prowadzone od 1996 r. postępowanie dotyczące zagrabienia przez p. Gadomską akt Zarządu Wojewódzkiego SPP w Płocku.
W konkluzji pragnę podkreślić, iż otrzymane informacje od pani minister Hanny Suchockiej nie w pełni mnie satysfakcjonują, ponieważ nie wyczerpują przedmiotu mojej interpelacji. Nie uzyskałem bowiem informacji, która w sposób rzetelny i jednoznaczny pozwoliłaby wyjaśnić problemy związane z postępowaniem procesowym w tej sprawie, a mianowicie:
1. Jakie są istotne (a nie fragmentaryczne) przyczyny przewlekłego postępowania sądowego toczącego się od 31 maja 1996 r. (ponad 29 miesięcy) w tak istotnej społecznej sprawie dotyczącej około 30-tysięcznego środowiska osób poszkodowanych przez III Rzeszę.
2. Dlaczego w ramach dotychczasowego postępowania prokuratura nie zabezpieczyła zagrabionych przez A. Gadomską materiałów, a zwłaszcza archiwum oddziału wojewódzkiego. W moim przekonaniu (odmiennym od opinii generalnego prokuratora) na podstawie przepisów K.p.k. istnieje podstawa do zatrzymania rzeczy - art. 217 nowego K.p.k.
3. Kiedy ten środek zapobiegawczy zostanie zastosowany?
Jestem przekonany, że powyższe poruszone przeze mnie zagadnienia spotkają się z pełnym zrozumieniem, a sprawa przedmiotowa mająca szczególne znaczenie zostanie pozytywnie załatwiona.
Poseł Mirosław Podsiadło
Katowice, dnia 7 października 1998 r.