Z rozczarowaniem zapoznałem się z odpowiedzią na moją interpelację uzupełniającą z dnia 7 października

   Z rozczarowaniem zapoznałem się z odpowiedzią na moją interpelację uzupełniającą z dnia 7 października 1998 r. udzieloną przez prokuratora generalnego pismem sygn. PR II Dsn 481/98/W-wa MP-513/98, w której to odpowiedzi po raz pierwszy przyznano oficjalnie, iż dotychczasowe postępowanie sądowe (sygn. Akt. II K 448/96) przeciwko pani Annie Gadomskiej (która samozwańczo prowadzi tzw. Zarząd Wojewódzki SPP w Płocku, dysponując ponadto archiwum, które stanowi faktycznie własność Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę) prowadzone było przez Sąd Rejonowy w Płocku z rażącą przewlekłością. Potwierdzono także fakt, iż od dnia 3 czerwca 1996 r. nie podjęto żadnych czynności procesowych aż do dnia 31 marca 1998 r., kiedy to miał miejsce pierwszy termin rozprawy. Fakt ten jest bulwersujący, gdyż podważa wiarygodność naszego sądownictwa.

   Mogę jedynie wyrazić zadowolenie z faktu zwrócenia uwagi prezesa Sądu Rejonowego w Płocku na fakt rażącej przewlekłości dotychczasowego działania oraz objęcia sprawy nadzorem Departamentu Sądów i Notariatu. Żałuję jedynie, iż nie wspomniano, jakie działania podjął prezes Sądu Rejonowego w Płocku po zainteresowaniu go rażącą przewlekłością dotychczasowego postępowania. Proszę więc uprzejmie o informację w ww. sprawie.

   Niemniej jednak pozostaję przy zdaniu, iż w przypadku dochodzenia prokuratorskiego w kolejnej sprawie przeciwko pani A. Gadomskiej (sygn. akt 1 Ds. 1986/98) nie można przyjąć interpretacji prokuratora generalnego, iż wyniki postępowania nie uzasadniają odebrania dokumentów jako dowodów rzeczowych na podstawie art. 217 K.p.k. Archiwum zawłaszczone przez tzw. Zarząd Wojewódzki SPP w Płocku kierowany przez panią A. Gadomską stanowi faktyczną własność Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę w części powstałej przed 31 grudnia 1986 r., tj. przed faktycznym zawłaszczeniem archiwum. Archiwum w części powstałej przed 31 grudnia 1986 r. jest nie tylko przedmiotem sporu (mogącym stanowić przedmiot ewentualnego postępowania cywilnego), ale także dowodem rzeczowym w sprawie. Dowód ten - jeśli sądzić po sprawach podobnych - może zostać zniszczony całkowicie lub częściowo w przypadku niekorzystnego dla strony przebiegu postępowania, może także zostać ukryty lub przekazany stronie trzeciej. W każdym takim przypadku archiwalia zginą ze szkodą dla wszystkich zainteresowanych. Biorąc pod uwagę dotychczasowe postępowanie samozwańczego tzw. Zarządu Wojewódzkiego sytuacja taka jest bardzo prawdopodobna.

   Wobec powyższego podtrzymuję swoje uprzednie stanowisko, tj. uważam, iż odpowiednia jednostka prokuratury (lub na wniosek prokuratury - Policja państwowa) ma obowiązek skorzystać z art. 217 K.p.k. i zabezpieczyć wzmiankowane wyżej archiwum w taki sposób, by nie dopuścić do jego całkowitego lub częściowego uszkodzenia lub zniszczenia. Dotyczy to tej części archiwum, która powstała do chwili zawłaszczenia i stanowi dowód w przedmiotowej sprawie. Rozwiązanie takie - jak mnie poinformowano - było już z powodzeniem stosowane wprawdzie nie w przypadku organizacji społecznych, lecz różnych spółek prawa cywilnego oraz spółek kapitałowych prawa handlowego.

   Biorąc pod uwagę społeczny aspekt sprawy proszę o rozpatrzenie możliwości korzystania do czasu zakończenia sprawy z zasobów archiwalnych przez wszystkie zainteresowane strony, tj.:

   - osoby ubiegające się o renty lub odszkodowania,

   - samozwańczy tzw. zarząd wojewódzki,

   - właściwą jednostkę organizacyjną SPP wskazaną przez Zarząd Główny SPP.

   Rozwiązanie takie ma istotne znaczenie przede wszystkim dla zabezpieczenia dowodu rzeczowego, a rozszerzony dostęp do akt pod nadzorem policyjnym lub prokuratorskim pozwoli na włączenie spraw zarchiwizowanych w archiwum płockim do postępowania odszkodowawczego (w części związanej z rejestracją krajową osób uprawnionych, którą to rejestrację prowadzi aktualnie Stowarzyszenie Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę).

   Wierzę, iż pan premier spowoduje, iż sprawa o dużym znaczeniu społecznym uzyska właściwy bieg i będzie odpowiednio potraktowana przez odpowiednie organa w Płocku.

   Poseł Mirosław Podsiadło

   Katowice, dnia 30 grudnia 1998 r.


brak hosta | niezarejestrowana strona | no host | brak hosta | wymiana linkow Digweed Love Parade gry mmo Tusze Test czy moje zaplecze ma moc Projekty łazienek Poznań Johan Gielen biografia Christopher Lawrence pozycjonowanie strony