Środowiska kombatanckie wywodzące się z osób walczących w okresie wojennym w polskim podziemiu w
Środowiska kombatanckie wywodzące się z osób walczących w okresie wojennym w polskim podziemiu w ramach Gwardii, a następnie Armii Ludowej apelują do posłów SLD o podjęcie interwencji w sprawie łamania przepisów ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych przez urzędników Urzędu do Spraw Kombatantu i Osób Represjonowanych. Problem sprowadza się do stronniczego postępowania i stronniczej działalności administracyjnej urzędników ww. urzędu, którzy z inspiracji kierownika tego urzędu nadużywają swoich kompetencji, interpretują przepisy ustawy pod własne zapotrzebowanie polityczne. Znamy wiele przypadków związanych z odmownymi decyzjami o przyznaniu tytułu kombatanta osobom, które wywodzą się z formacji militarnych związanych z ruchem lewicowym, mimo że walka zbrojna poszczególnych osób w ramach tych formacji, wg przepisów powyższej ustawy, uprawnia te osoby do otrzymania tytułu kombatanta i związanych z tym świadczeń.
Konkretne przykłady łamania przepisów ww. ustawy dotyczą odmownych decyzji o przyznaniu uprawnień kombatanckich osobom, które walczyły w ramach Związku Walki Młodych. Powszechnie wiadomo, że członkowie ZWM - organizacji konspiracyjnej składali przysięgę wojskową.Grupy bojowe ZMW przeprowadzały akcje bojowe, prowadziły typową działalność konspiracyjną przeciw okupantom hitlerowskim. Członkowie ZWM byli równocześnie - co jest najistotniejszym aspektem prawnym - zaprzysiężonymi żołnierzami Gwardii Ludowej, a następnie Armii Ludowej. W walce z okupantem poległo kilkuset członków Związku Walki Młodych. Właśnie członkowie ZWM stanowili podstawowy trzon i kadrę dowódczą wsławionego walkami na terenie Warszawy Batalionu Szturmowego AL im. ˝Czwartaków˝, którego 75% składu osobowego poległo w bojach z hitlerowcami.
Panie Premierze! Fakty, o których piszemy wyżej, są kolejnym dowodem na nadmierne, nieuzasadnione upolitycznienie przez kierownika pana Jacka Taylora i znacznej części urzędników państwowych działań administracyjnych prowadzonych w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Przez tych urzędników łamane są przepisy ustawy i skrajnie niekorzystnie interpretowane są przepisy ustawy o kombatantach w stosunku do osób, którym należą się uprawnienia kombatanckie, a nie otrzymujących tych uprawnień tylko dlatego, że w przeszłości walczyli z okupantem w formacjach dzisiaj uznawanych jako lewicowe. Być może pan kierownik ma jakieś uprzedzenia polityczne do lewicy, ale jako urzędnik państwowy biorący uposażenie z płaconych przez cały naród podatków - od osób o różnych upodobaniach politycznych - powinien zachować obiektywność w swojej działalności, tym bardziej że prawo daje tym osobom możliwość otrzymania uprawnień kombatanckich. Biorąc pod uwagę powagę sytuacji, prosimy o odpowiedź na następujące pytania:
1. Kiedy pan premier skorzysta ze swoich uprawnień i przywoła pana ministra Jacka Taylora - kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych do przestrzegania przepisów odpowiednich ustaw, do odpolitycznienia decyzji administracyjnych wydawanych w ww. urzędzie i do zaprzestania krzywdzenia w ten sposób osób, które walczyły o wolność Polski, którym należą się za te czyny uprawnienia kombatanckie?
2. Kiedy urzędnicy w Urzędzie ds. Kombatantów zaprzestaną wydawania negatywnych decyzji w stosunku do osób, którym wg ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych przysługują formalnie uprawnienia kombatanckie?
3. Kiedy negatywne decyzje o uprawnieniach kombatanckich, wydane niezgodnie z przepisami prawa, zostaną ponownie zweryfikowane na korzyść osób poszkodowanych przez ww. decyzje?
Posłowie Marek Dyduch
i Alicja Murynowicz
Warszawa, dnia 9 września 1998 r.