Przebieg egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie zachęca do analizy obowiązującego systemu. Z docierających do
Przebieg egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie zachęca do analizy obowiązującego systemu. Z docierających do mnie sygnałów wynika, że wzbudza kontrowersje i tworzy problemy mechanizm powodujący, że student może składać dokumenty na kilku uczelniach i nie jest obowiązany do powiadomienia innych uczelni, że ostatecznie podjął studia na jednej z uczelni, w której ubiegał się o przyjęcie. W konsekwencji tego bywa on zakwalifikowany na studia w kilku uczelniach, a tym samym blokuje miejsca dla tych studentów, którzy nie zostali zakwalifikowani z powodu słabszych ocen. Tracą na tym zwłaszcza uczelnie mniejsze, mniej renomowane, gdzie - już po zakończeniu procesu klasyfikacyjnego - okazuje się, że limit miejsc na poszczególne kierunki nie został wypełniony, pomimo że uczelnie miały kandydatów posiadających kwalifikacje do podjęcia studiów.
W związku z tym zapytuję pana ministra:
1. Jak rząd ocenia aktualny system rekrutacji kandydatów na studia w szkołach wyższych?
2. Czy opisana tu sytuacja była sygnalizowana Ministerstwu Edukacji Narodowej i jak resort zapatruje się na sposób jej rozwiązania?
3. Jak powszechne są przypadki tego typu i jak oddziałują na prawidłowość systemu rekrutacji?
4. Czy rząd rozważa modyfikację tego sytemu i jakie rozwiązania alternatywne mogą wchodzić w rachubę?
Poseł Jerzy Jaskiernia
Warszawa, dnia 19 września 1998 r.