Tworzenie w kraju sieci rynków hurtowych i giełd miało być jednym z priorytetowych zadań
Tworzenie w kraju sieci rynków hurtowych i giełd miało być jednym z priorytetowych zadań polityki rozwoju rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Wyrazem tego były przyjęte przez Sejm ˝Założenia polityki społeczno-gospodarczej dla wsi, rolnictwa i gospodarki żywnościowej do 2000 r.˝, a także ˝Średniookresowa strategia rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich˝. Ministerstwo Rolnictwa opracowało ˝Program budowy sieci rynków hurtowych i giełd˝, który zakładał wykreowanie kanałów dystrybucji towarów rolno-spożywczych, opartych głównie na giełdach towarowych, rynkach hurtowych i rynku producenckim.
Zgodnie z tym programem zaczęto tworzyć w kraju sieć rynków hurtowych, m.in. w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Lublinie i Poznaniu, a nieco później do tej grupy rynków ponadregionalnych został włączony Łódzki Rynek Hurtowy, zlokalizowany w Ksawerowie k. Łodzi. Tworzone rynki wg wzorców zachodnich mają nas przybliżyć i spełnić wymagania Unii Europejskiej w zakresie obrotu artykułami rolnymi.
Łódzki Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy rozpoczął działalność jako spółka akcyjna w październiku 1995 r. z kapitałem założycielskim 750 000 zł. Dziś kapitał akcyjny spółki wynosi 9 170 000 zł, z czego 42,3% to kapitał związany, czyli grupa producentów żywności, handlowcy, samorządy. 18,5% stanowią akcje Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, 32,7% - Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, 3,3% - Agencji Rynku Rolnego i 3,2% to banki i skarb państwa.
Budowa łódzkiego rynku zaplanowana została w trzech etapach. Etap pierwszy został zrealizowany w 80%, to jest wybudowano trzy hale i dwie wiaty oraz odpowiednią infrastrukturę. Jednak na obecnym etapie realizacji spółka napotyka bariery, które są trudne do zrozumienia, narażając akcjonariuszy na olbrzymie straty, a wykonawcom zagrażają bankructwem.
Z momentem rozpoczęcia realizacji inwestycji pomoc państwa spółkom budującym rynki została zaniechana. Brak jednoznacznej polityki co do pomocy kapitałowej, poręczeń i gwarancji skarbu państwa w 1998 r. spowodował, że banki wstrzymały się z udzieleniem kredytu.
Brak konkretnej pomocy państwa spowoduje upadek spółki, a tym samym likwidację nie dokończonego jeszcze jednego z elementów restrukturyzowanego rynku żywności. Pogłębi to i tak trudną sytuację w rolnictwie, a organizowanie grup producenckich bez powiązań rynkowych straci sens. Doprowadzi to nieuchronnie do sytuacji, że rynki te przejmą w całości podmioty zagraniczne, bez udziału polskich producentów żywności i handlowców, bez żadnych wpływów lokalnych samorządów.
Na dzień dzisiejszy konieczne jest dokonanie wnikliwej analizy sposobu finansowania budowy sieci rynków hurtowych w Polsce i udzielenie daleko idącej pomocy zarówno ze strony państwa, jak i agend rządowych, tak aby jak najszybciej zaczęły one funkcjonować. Zaniechanie pomocy w stosunku do spółek budujących rynki oznacza po prostu ich upadłość, a w konsekwencji nastąpi dalszy regres w środowisku producentów rolnych, wzrost bezrobocia na wsi i w mieście oraz nasilą się nastroje antyunijne. Tworzone z dużą determinacją grupy producenckie na wsi trafią w próżnię, gdyż nie powstanie podstawowy kanał dystrybucji ich produktów.
Poseł Wojciech Szczęsny Zarzycki
Sieradz, dnia 16 grudnia 1998 r.