Szanowny Panie Ministrze! Rozwój ludzki oraz związane z nim zmiany powodują zanieczyszczenie środowiska naturalnego.

   Szanowny Panie Ministrze! Rozwój ludzki oraz związane z nim zmiany powodują zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Ponadto w ostatnich latach obserwuje się wzrost temperatury powierzchni ziemi, który spowodowany jest tzw. efektem cieplarnianym lub efektem szklarniowym. Przyczyną efektu cieplarnianego są gazy cieplarniane, a w szczególności dwutlenek węgla, które powodują zatrzymanie promieniowania podczerwonego w atmosferze, co w efekcie powoduje zwiększenie temperatury powierzchni ziemi.

   Dwutlenek węgla odpowiedzialny jest w 80% za efekt cieplarniany (pozostałe gazy to metan, tlenki azotu, ozon i freony). Jego stężenie w atmosferze na przestrzeni ostatnich 150 lat zwiększyło się z 290 ppm do ponad 375 ppm w 2004 roku. Zwiększenie stężenia dwutlenku węgla w atmosferze spowodowane jest przede wszystkim spalaniem paliw kopalnych (ropa, węgiel, gaz), a także wycinaniem lasów, które pochłaniają ten gaz w procesie fotosyntezy.

   Według prognoz zużycie energii w przeciągu następnych 30 lat zwiększy się ponaddwukrotnie, co wobec braku alternatyw dla tradycyjnych źródeł wytwarzania energii będzie powodować zwiększenie emisji CO2 do atmosfery. Szacuje się, że do roku 2030 globalna emisja CO2 zwiększy się do poziomu około 40 miliardów ton rocznie, która jest ilością ponaddwukrotnie większą w porównaniu z rokiem 1990.

   Wobec zmian spowodowanych emisją CO2 postanowiono przeciwdziałać m.in. poprzez badania nad procesami sekwestracji CO2. Bazą prawną dla prowadzenia badań w tej dziedzinie może być protokół z Kioto, w którym państwa ratyfikujące to postanowienie w 1997 roku zobowiązały się do redukcji emisji w latach 2008-2012 średnio o 5,2% względem roku bazowego 1990. Unia Europejska zobowiązała się do ograniczenia emisji średnio o 8%, natomiast Polska o 6% względem przyjętego roku bazowego 1988 (477 594 Mt). Dodatkowym czynnikiem mającym w przyszłości zachęcić do wdrażania nowych technologii mających na celu redukcje emisji CO2 jest wprowadzony z początkiem 2005 roku w Unii Europejskiej handel emisjami.

   Wedle opinii geologów już niedługo może stać się niezwykle opłacalne magazynowanie gazu, który jak dotąd w większości jest emitowany jedynie do atmosfery. Przyjmuje się, że już wkrótce jedna tona tego gazu może kosztować około 20 dolarów. Główny Geolog Kraju przekonuje, że magazynowanie dwutlenku węgla może być tanie i bezpieczne. Kluczem jest bowiem nie magazynowania dwutlenku węgla w zamkniętych pojemnikach, ale wtłaczanie go w formie ciekłej w struktury geologiczne - tak zwana sekwestracja - podziemne magazynowanie. Możliwość sekwestracji dwutlenku węgla w strukturach geologicznych Polski szacuje się na kilkadziesiąt miliardów ton, zaś wedle szacunków geologów tej całkowicie naturalnej ˝powierzchni magazynowej˝ wystarczy na kilkaset lat emisji przy obecnym jej poziomie.

   Geolodzy podkreślają, że takie wtłaczanie dwutlenku węgla w struktury geologiczne to nic innego jak umiejscowienie węgla w miejscu, skąd pochodzi. Podkreślają, że dwutlenek węgla jest przecież nieorganicznym związkiem węgla w przyrodzie. Proces samego magazynowania jest w pełni bezpieczny. Gaz znajduje się bowiem w szczelnym zbiorniku, nienarażonym na działania niepożądane (np. ataki terrorystyczne itp.), a wykorzystanie każdego zbiornika poprzedzić się powinno szczegółowymi badaniami geologicznymi.

   Magazynowanie dwutlenku węgla jest nowością w polskim prawie geologicznym i górniczym. Od niedawna bowiem istnieją w nim zapisy o możliwości jego magazynowania obok gazu i ropy naftowej. Oczywiście działalność taka jest koncesjonowana i wymaga akceptacji ze strony Ministra Środowiska. Jednakże o ile fakt magazynowania ropy naftowej i gazu jest dziś powszechnie znany i stanowi o bezpieczeństwie energetycznym naszego kraju, o tyle możliwość podobnej sekwestracji gazu, jakim jest dwutlenek węgla, jest u nas zjawiskiem nowym.

   Do sekwestracji dwutlenku węgla można wykorzystać istniejące, lecz już wyczerpane, złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Można wykorzystać wszystkie istniejące wyrobiska górnicze podziemne, jak nieczynne kopalnie węgla kamiennego, struktury solne i pokładowe złoża soli kamiennej, zawodnione struktury geologiczne.

   Na dzień dzisiejszy magazynuje się już niewielkie ilości dwutlenku węgla w eksploatowanych złożach ropy naftowej w miejscowości Borzęcin i w Kamieniu Pomorskim.

   Doskonałym adsorbentem dwutlenku węgla jest węgiel kamienny. Ze względu na swoją duża powierzchnię właściwą jest świetnym naturalnym magazynem dwutlenku węgla. Ponadto dwutlenek węgla ˝wypycha˝ cząsteczki metanu, umożliwiając jednoczesny odzysk tego gazu.

   Na świecie istnieją obecnie dwie instalacje próbne mające na celu głębsze zbadanie procesu zatłaczania CO2 do pokładów węglowych. Jedna instalacja jest zlokalizowana w Niecce San Juan na granicy stanów Nowy Meksyk i Colorado (USA). Do pokładów węgla kamiennego tłoczony jest CO2 oraz w drugiej instalacji N2, który jest głównym składnikiem gazów spalinowych i równie dobrze adsorbuje się na węglu. Druga instalacja zlokalizowana jest w Polsce i wykorzystuje otwory wiertnicze kopalni Silesia (projekt RECOPOL). Obydwa eksperymenty polowe mają na celu dokładniejsze poznanie procesu zatłaczania CO2 i odzysku CH4 oraz opracowanie modelu zatłaczania tego gazu do pokładów węglowych. W celu symulacji procesów zatłaczania CO2 stosowane są symulatory złożowe (np. COMET3, SIMED II, GEM), które pozwalają na oszacowanie ilości wydobycia CH4 i zatłoczonego CO2 oraz przebiegu zatłaczania i eksploatacji w czasie.

   W latach 2003-2005 Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie realizował projekt badawczy Ministerstwa Nauki i Informatyzacji pod nazwą ˝Możliwości podziemnego składowania dwutlenku węgla w głębokich strukturach geologicznych w Polsce˝. Prace te poszerzone o terytorium Europy Wschodniej i Południowej będą kontynuowane w ramach 6. Programu Ramowego Unii Europejskiej. Dwutlenek węgla ma największy udział w emisji gazów cieplarnianych na świecie. Z kolei największym źródłem emisji dwutlenku węgla - przynajmniej w Polsce - są energetyka i przemysł, przy czym na energetykę przypada lwia część, czyli 97 proc. całkowitej emisji. Za jego emisję odpowiada głównie 36 największych elektrowni i elektrociepłowni wysyłających do atmosfery rocznie powyżej 500 ton każda.

   Wielkość emisji jest proporcjonalna do mocy elektrowni i ilości spalanego węgla. Emisją powyżej 5000 ton rocznie charakteryzuje się 6 największych elektrowni: Bełchatów, Turów, Rybnik, Kozienice, Opole i Połaniec. Średnimi emitorami jest 20 kolejnych elektrowni i elektrociepłowni: Jaworzno III, Dolna Odra, Łaziska, Elektrociepłownia Siekierki, Pątnów, Adamów, Konin, Łagisza, Skawina, Siersza, Ostrołęka, Żerań, Kraków, Poznań, Gdańsk, Wrocław, Jaworzno II, EC-4 Łódź, Stalowa Wola, EC-3 Łódź. W przedziale 500-1000 ton rocznie mieści się 10 kolejnych zakładów: Białystok, Gdynia, Wrotków, Pomorzany, Halemba, Będzin, EC-2 Łódź, Blachownia, ELCHO, EC-1 Bielsko-Biała. Biorąc pod uwagę lokalizację największych emitorów dwutlenku węgla, starano się przyporządkować im najbliższe odpowiednie lokalizacje podziemnego ˝zrzutu˝ dwutlenku węgla. Struktury przewidziane do tego celu powinny być odpowiednio pojemne i przede wszystkim szczelne oraz stabilne tektonicznie. Wskazano więc 8 głębokich struktur z wodami solankowymi oraz całkowicie bądź częściowo zczerpane złoża ropy naftowej i gazu ziemnego.

   Starano się dopasować odpowiednie struktury tak, aby były one możliwie blisko źródeł emisji. Najbliższe znajdują się ok. 40 kilometrów, najbardziej odległe - 50 do 60 kilometrów. Z uwagi na eksploatację górniczą na głębokości dochodzącej do 1000 metrów zupełnie pominięto w tych analizach obszar Górnego Śląska, a także Dolnego Śląska, gdzie znajduje się Lubińskie Zagłębie Miedziowe, również prowadzące eksploatację na głębokościach dochodzących do 1000 metrów, oraz pozostałości po wprawdzie nieczynnym, ale rodzącym ryzyko nieszczelności Wałbrzyskim Zagłębiu Węglowym, gdzie prowadzono eksploatację węgli koksowych.

   Zatłaczanie dwutlenku węgla pod ziemię nie jest czymś nowym. Od dziesięcioleci ta technologia wykorzystywana jest przez górnictwo naftowe celem intensyfikacji wydobycia ropy naftowej. Metodę gazodźwigu od co najmniej ćwierć wieku stosuje się także do wspomagania eksploatacji ˝słabych odwiertów˝ wód mineralnych np. w uzdrowisku Krynica. W latach kryzysu energetycznego w USA uruchomiono także specjalne instalacje do produkcji czystego dwutlenku węgla na potrzeby intensyfikacji wydobycia ropy naftowej. W 1996 roku norweski koncern Statoil, eksploatujący złoża gazu ziemnego pod Morzem Północnym, rozpoczął wtórne zatłaczanie dwutlenku węgla towarzyszącego pokładom gazu. Powodem tego było nie tyle zintensyfikowanie wydobycia metanu, co uchronienie się przed wysokimi opłatami za jego emisję do atmosfery.

   Najmniejszym kosztem magazynuje się dwutlenek węgla w wyeksploatowanych kopalniach węgla kamiennego, gdyż powierzchnie magazynowe są duże, nie potrzeba do tego celu budować nowych magazynów, a dodatkowo w bardzo łatwy sposób można pozyskać metan, który zostaje wypchnięty w sposób naturalny przez wtłaczany do kopalni dwutlenek węgla. Dużo drożej wyniosłoby magazynowanie tego gazu w strukturach solnych i pokładach wodonośnych.

   Na dzień dzisiejszy takie eksploatowane już w Polsce powierzchnie magazynowe są niewystarczające. Ważnym działaniem powinno stać się poszukiwanie nowych miejsc, służących zarówno do celów energetycznych (ze względu na wydobywane surowce), jak i do celów magazynowych. Najczęściej bierze się pod uwagę zbadanie wyeksploatowanych złóż ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla kamiennego oraz poziomy wodonośne środkowej Polski.

   Wobec powyższego sekwestracja może stać się ogromnym kapitałem dla Polski. Wprawdzie handel emisjami jest jeszcze w powijakach, ale już dzisiaj wiele państw poważnie się do niego przygotowuje i gromadzi zapasy.

   Geolodzy podkreślają, że nie możemy wykorzystywać dwutlenku węgla jedynie jako wypełniacza do gaśnic, stosować go do gazowania napojów lub w formie zestalonej jako środek chłodniczy. Trzeba dążyć do szerszego wykorzystania dwutlenku węgla, dogonić lub nawet wyprzedzić obecnie istniejące metody technologiczne.

   Mając na uwadze wszelkie wspomniane powyżej fakty i opinie specjalistów geologów i ekologów, kieruję do Pana Ministra przedstawione poniżej pytania:

   1. Czy prowadzony w kopalni Silesia eksperyment magazynowania dwutlenku węgla przyniósł spodziewane rezultaty?

   2. W jakim stopniu proces sekwestracji CO2 przyczyni się do zmniejszenia efektu cieplarnianego?

   3. Czy ministerstwo dysponuje szczegółowymi danymi dotyczącymi późniejszego wykorzystania zgromadzonych złóż CO2?

   4. Czy Ministerstwo dysponuje szczegółowymi danymi, na podstawie których przewiduje się nagły wzrost cen tony CO2, o której wspomina Główny Geolog Kraju?

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Sandra Lewandowska

   Warszawa, dnia 13 grudnia 2006 r.


no host | brak hosta | 906 | sprawdz strone | 906 Maniak komputerowy Johan Gielen