Szanowny Panie Ministrze! Stołeczny dodatek do ˝Gazety Wyborczej˝ z dnia 30 grudnia 2006 r.
Szanowny Panie Ministrze! Stołeczny dodatek do ˝Gazety Wyborczej˝ z dnia 30 grudnia 2006 r. poinformował o fakcie dokonania naboru na stanowisko wicedyrektora Biura Edukacji Urzędu m.st. Warszawy. Jak wynika z opisu trybu przeprowadzenia tego naboru, odbył się on bez przeprowadzenia procedury konkursowej przewidzianej w art. 3a-3e ustawy o pracownikach samorządowych. Także Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu m.st. Warszawy, mimo wymogu ustawowego, nie wskazuje, by taki publiczny nabór ogłoszono. Brak w nim także informacji o naborze - od początku obecnej kadencji samorządu terytorialnego - na inne stanowiska kierownicze w Urzędzie m.st. Warszawy od szczebla wicedyrektora biura wzwyż. Mimo to zatrudnieni zostali także inni nowi urzędnicy samorządowi tego szczebla, m.in. dyrektor Biura Edukacji Urzędu m.st. Warszawy.
Może to wskazywać, że w tej instytucji samorządowej procedury dotyczące trybu zatrudniania urzędników samorządowych wbrew przepisom ustawy nie są ˝otwarte i konkurencyjne˝. Może to także oznaczać, że ewentualny, przeprowadzony później, konkurs na dane stanowisko będzie ustawioną farsą.
Jak opisuje tryb ˝otwartego i konkurencyjnego˝ naboru na stanowisko wicedyrektora Biura Edukacji Urzędu m.st. Warszawy ˝Gazeta Wyborcza˝: Stanowisko w stołecznym ratuszu zaproponował mu wiceprezydent stolicy Włodzimierz Paszyński, były kurator oświaty i wiceminister edukacji w rządzie Leszka Millera. W ten sposób Sielatycki znalazł się w ekipie nowej prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO). Decyzja była szybka. Mirosław Sielatycki to świetny fachowiec od oświaty. Cieszę się, że przyjął naszą propozycję - wyjaśnia Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Stołeczny dodatek do ˝Gazety Wyborczej˝ z dnia 3 stycznia 2007 r. opisuje także, iż w tej chwili trwa poszukiwanie nowego dyrektora Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu m.st. Warszawy. Przedstawione fakty wskazują, że także w tym przypadku mamy do czynienia nie z trybem ustawowym, czyli ˝otwartym i konkurencyjnym naborem˝, a z procedurą polityczno-koteryjną.
W związku z powyższym, całkowicie abstrahując od kwestii kompetencji merytorycznych zatrudnianych osób, uprzejmie proszę Pana Ministra o zbadanie formalnej strony tej sprawy i odpowiedź na pytanie, czy od początku obecnej kadencji samorządu terytorialnego procedury zatrudniania pracowników samorządowych w Urzędzie m.st. Warszawy w przedstawionych oraz w innych przypadkach są zgodne z prawem.
Oczywiste jest bowiem, że procedury zatrudniania pracowników samorządowych muszą być zgodne z prawem, tak by decyzje przez nich później podejmowane nie mogły być kwestionowane, a publiczne środki finansowe wydane na ich utrzymanie nie były zmarnowanymi pieniędzmi.
Łączę wyrazy szacunku
Poseł Karol Karski
Warszawa, dnia 3 stycznia 2007 r.