Pomimo wielu zabiegów władz polskich nie udaje się, jak dotychczas, skutecznie i do końca
Pomimo wielu zabiegów władz polskich nie udaje się, jak dotychczas, skutecznie i do końca załatwić sprawy zwrotu ziemi Polakom - obywatelom Republiki Litewskiej, zwrotu ziemi jej prawowitym właścicielom i ich spadkobiercom. Doceniam starania władz polskich w tej sprawie. Jest ona dość często poruszana w oficjalnych spotkaniach z władzami Republiki Litewskiej. Opóźnianie tego procesu - niektórzy mówią o przewlekaniu - nie zawsze następuje w powodów tzw. obiektywnych. Polacy mieszkający na Litwie czują się pokrzywdzeni. Niektórzy, choć nieśmiało, zdają się kierować także pod adresem władz polskich pretensje z tego powodu.
Owszem są usatysfakcjonowani wymianą kulturalną, spotkaniami zespołów artystycznych, festiwalami, boli ich jednak opieszałość w oddawaniu ziemi. Wszak przywiązanie do ziemi żywicielki jest u naszych rodaków duże i utrwalone. Szczególnie tragicznie sytuacja wygląda w samym Wilnie. W ciągu ostatnich kilkunastu lat ziemię odzyskało tam zaledwie 9% dawnych właścicieli. Lepiej jest w podwileńskich rejonach, gdzie grunty oddano kilkudziesięciu procentom właścicieli.
Podnosząc powyższe, pozwalam sobie skierować pod adresem Pani Minister następujące pytania:
- Czy i jaka jest skala postulatów zgłaszanych w interpelowanej sprawie polskim placówkom dyplomatycznym na Litwie?
- Jaka jeszcze liczba udokumentowanych wniosków nie została załatwiona przez władze Republiki Litewskiej?
- Jakie działania zamierza w tej sprawie podjąć Ministerstwo w najbliższym czasie?
Z poważaniem
Poseł Jan Łączny
Koszalin, dnia 2 stycznia 2007 r.