Szanowny Panie Ministrze! Od 1 stycznia 2006 r., sprowadzając auto z zagranicy, osoba fizyczna

   Szanowny Panie Ministrze! Od 1 stycznia 2006 r., sprowadzając auto z zagranicy, osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej lub firma, która rocznie przywozi do 1000 aut, musi uiścić również tzw. opłatę recyklingową. Obowiązek ten wynika z ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 25, poz. 202 ze zm.). Za ˝wprowadzającego pojazd˝ na terytorium Polski przepisy uznają przedsiębiorcę będącego producentem pojazdu lub dokonującego WNT lub importu (art. 13 ust. 4 ustawy o recyklingu). Importer samochodów pochodzących np. ze Stanów Zjednoczonych czy dokonujący WNT pojazdów np. z Niemiec musi zapłacić 500 zł opłaty popularnie nazywanej recyklingową. Dowód jej zapłaty należy przedstawić w wydziale komunikacji, występując o rejestrację pojazdu. Bez tego zaświadczenia urzędnik odmówi zarejestrowania auta.

   Dodatkowo importerzy aut muszą m.in.: zapewnić sieć zbierania pojazdów i stacji demontażu tak, by oddający auto nie miał do nich więcej niż 50 km w linii prostej od jego miejsca zamieszkania albo siedziby. Sieć zbiórki muszą zapewnić sprowadzający ponad 1000 aut rocznie. Wprowadzający zaś na terytorium kraju nie więcej niż 1000 pojazdów w roku może nie zapewniać sieci zbiórki, ale musi wnieść na rachunek Narodowego Funduszu Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOśiGW) 500 zł opłaty recyklingowej od każdego pojazdu.

   Termin stworzenia sieci recyklingowych upływa w marcu 2007 roku, a naliczanie karnych opłat recyklingowych postępuje już od kwietnia tego roku. Do marca 2007 roku, gdy upłynie rok od wprowadzenia przepisu, kwota ta wyniesie blisko 120 mln zł.

   Stacje demontażu nie muszą być od podstaw budowane przez koncerny samochodowe, możliwe jest podpisywanie umów o współpracy z właścicielami takich stacji, a ci w ich imieniu zutylizują taką ilość samochodów, jaką w ciągu roku importer sprowadzi do Polski. Takich umów muszą podpisać kilkadziesiąt, przynajmniej z jedną stacją w promieniu 50 km. Dodatkowo ich sieć musi pokryć całą powierzchnię kraju. W przeciwnym wypadku każdy z importerów musi zapłacić karę w formie opłaty recyklingowej takiej, jak płacona przez importerów aut używanych, czyli 500 zł za każdy samochód.

   Wątpliwa jest jednak kwestia konieczności objęcia siecią całej powierzchni kraju, albowiem 35% terytorium Polski to lasy i odległe tereny, na których nie ma ani jednego zarejestrowanego samochodu. Otwieranie w takich miejscach stacji demontażu nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

   Dodatkowo obowiązujące przepisy nie dopuszczają zasady proporcjonalności winy, a więc rozróżnienia sposobu, w jaki powinien być traktowany importer, który wypełnił obowiązek np. w 95%, oraz ten, którego sieć obejmuje 60% powierzchni kraju. Obowiązuje natomiast system zerojedynkowy: albo importer w 100% wypełnił nałożony nań obowiązek i nie płaci kary, albo nie wypełnił i winien uiścić maksymalny wymiar kary. Tymczasem w większości krajów UE limit kary może być zmniejszany do 85%.

   Mając powyższe na uwadze, zwracam się o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Czy resort dopuszcza uelastycznienie wysokości kary tak, żeby importerzy płacili tylko za to, czego faktycznie nie wykonali?

   2. Czy resort dopuszcza możliwość zmiany przepisów tak, aby na terenach szczególnie mało zurbanizowanych, zaludnionych, jak np. Mazury, sieć stacji demontażu mogła znajdować się od siebie w promieniu większym niż 50 km? W przeciwnym razie brak będzie ekonomicznych przesłanek do istnienia takich stacji.

   Z poważaniem

   Poseł Beata Dorota Sawicka

   Warszawa, dnia 18 grudnia 2006 r.


906 | sprawdz strone | wymiana linkow | no host | niezarejestrowana strona Ogłoszenia drobne Techno Sety Trance