Szanowny Panie Ministrze! Bank Gospodarstwa Krajowego podpisał umowę z PKO BP, na podstawie której
Szanowny Panie Ministrze! Bank Gospodarstwa Krajowego podpisał umowę z PKO BP, na podstawie której ten ostatni będzie udzielał preferencyjnych kredytów hipotecznych, do których państwo dopłaci połowę odsetek. Taką możliwość przewiduje ustawa z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (Dz.U. Nr 183, poz. 1354), na podstawie której realizowany jest rządowy program ˝Rodzina na swoim˝. Sławomir Skrzypek, pełniący obowiązki prezesa PKO BP liczy, że jego bank w ramach rządowego programu dopłat, udzieli w tym roku kredytów na kwotę 1,5 mld zł. Na razie jednak korzystanie z dopłat do kredytów to uprawnienie wyłącznie na papierze.
Teoretycznie osoby kupujące mieszkania powinny mieć możliwość korzystania z budżetowych dopłat do kredytów od 26 października 2006 r., kiedy zaczęła obowiązywać nowa ustawa. W praktyce przez ponad 2 miesiące było to niewykonalne z powodu braku umów, na podstawie których miałyby być udzielane preferencyjne kredyty. Taka umowa jest zawierana pomiędzy Bankiem Gospodarstwa Krajowego a bankami i reguluje m.in. zasady, tryb i terminy naliczania i przekazywania dopłat kredytobiorcom. Umowa zawarta wczoraj z PKO BP przewiduje, że bank będzie udzielał kredytów z dopłatami od 24 stycznia tego roku. Wiadomo już, że podobne umowy mają zostać zawarte również z Pekao i Kasą Krajową SKOK (preferencyjnych kredytów mogą bowiem również udzielać kasy oszczędnościowo-rozliczeniowe).
Możliwość skorzystania z dopłat zależy również od ceny mieszkania - nie może ona przekraczać wskaźnika przeliczeniowego wartości odtworzeniowej 1 mkw. Takie wskaźniki są ogłaszane dwa razy do roku dla każdego województwa - osobno dla miasta wojewódzkiego i pozostałej części województwa (patrz mapka). Problem w tym, że cena według wskaźnika jest, szczególnie w dużych miastach, znacznie niższa niż cena rynkowa. Przykładowo, wskaźnik dla Warszawy wynosi 4674 zł, podczas gdy średnia cena rynkowa to 8000 zł. Znacznie wyższe ceny rynkowe niż odtworzeniowe mają również: Wrocław, gdzie średnia cena mkw. wynosi obecnie 6300 zł, Kraków - 7100 zł, Gdańsk 5400 zł i Poznań 4800 zł.
Większą szansę na dopłaty mają mieszkańcy mniejszych miast, ale tam z kolei brakuje pracy i zarobki są niższe - ludzi albo nie stać na mieszkania, albo nie mają odpowiedniej zdolności kredytowej.
Taki stan rzeczy ma poprawić nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Budownictwa. Przewiduje ona, że wskaźnik przeliczeniowy wartości odtworzeniowej 1 m2. mieszkania zostanie podwyższony o 30 proc., dzięki czemu więcej osób zmieściłoby się w ustawowym cenowym limicie.
Jednak jak twierdzą eksperci, takie rozwiązanie nie poprawi sytuacji w dużych miastach, gdyż nadal będzie istniała spora dysproporcja pomiędzy wartością odtworzeniową a ceną rynkową.
W związku z tym bardzo proszę Pana Ministra o odpowiedź na pytanie: Co ministerstwo zamierza zrobić ww. sprawie?
Z poważaniem
Poseł Waldemar Szadny
Warszawa, dnia 11 stycznia 2007 r.