Szanowny Panie Premierze! Pragnę zainteresować Pana Premiera problemami wielu osób, które chciałyby skorzystać z
Szanowny Panie Premierze! Pragnę zainteresować Pana Premiera problemami wielu osób, które chciałyby skorzystać z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę z racji przepracowania określonego czasu w warunkach określanych przez ustawę jako szkodliwe lub szczególne. Wątpliwości zainteresowanych budzi zbyt dowolna interpretacja w zakresie kwalifikacji przez pracodawców poszczególnych stanowisk pracy pod kątem ich negatywnego oddziaływania na organizm osób na nich zatrudnionych. Co prawda w Dz.U. z 1983 r. został zamieszczony wykaz prac wykonywanych w warunkach szczególnych, tym niemniej ilość zgłaszanych problemów świadczy o niedoskonałości obowiązującego przepisu. Drugim kontrowersyjnym sformułowaniem, na które najczęściej powołują się pracodawcy, jest zapis mówiący, że pracę w warunkach szczególnych można by uznać wówczas, gdy pracownik stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku przebywa w środowisku pracy (...) gdzie panują warunki szczególne. Rodzi się pytanie: czy pracownikowi, który np. przez 7 godzin swego pobytu w zakładzie pracy realizuje nałożone obowiązki w warunkach szczególnych lub szkodliwych, a przez pozostałą godzinę będzie sporządzał przykładowo konieczną dokumentację w pomieszczeniu, gdzie takie warunki nie występują, należy uznać, iż wykonywana przez niego praca ma charakter pracy szkodliwej? Logicznie oceniając opisany przypadek należy dać odpowiedź twierdzącą. Takie też stanowisko zajął Sąd Najwyższy w swym wyroku z dnia 19 stycznia 1977 r., stwierdzając, że ˝pracownika należy uznać za zatrudnionego w warunkach szkodliwych dla zdrowia wówczas, gdy praca w takich warunkach należy do jego podstawowych obowiązków˝. Zmiany w regulacjach prawnych powinny iść w kierunku doprecyzowania warunków koniecznych do spełnienia, aby mieć możliwość przejścia na wcześniejsze świadczenie emerytalne. Nikt nie zaprzeczy, że w opisanym powyżej przypadku organizm pracownika przez 7 godzin był narażony na oddziaływanie warunków szkodliwych. Istnieje także możliwość wprowadzenia zapisów prawnych mówiących o proporcjonalnym zaliczeniu stażu pracy w warunkach szkodliwych w odniesieniu do faktycznie przepracowanego czasu w takich warunkach.
Również sądy pracy bardzo często przy wydawaniu wyroków w spornych sprawach korzystają z definicja ˝pracy stałej i w pełnym wymiarze czasu˝. Zrozumiałe jest rozżalenie obywateli, którzy mimo iż wiele lat wykonywali pracę w warunkach szczególnych, nie mogą skorzystać z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę.
Problemem, który należy ustawowo rozwiązać, jest także zbyt dowolna interpretacja stanowisk pracy, jeżeli chodzi o ich kwalifikację pod kątem szkodliwości. Nie są odosobnione przypadki, że w dwóch zakładach o takim samym lub zbliżonym profilu produkcyjnym w przypadku takich samym stanowisk pracy, w jednym jest ono zakwalifikowane jako stanowisko o warunkach szkodliwych, w drugim - nie.
Determinacja naszych obywateli w dochodzeniu swoich racji jest bardzo duża. Jest mi znany przypadek osoby, która mimo ewidentnych okoliczności wskazujących na to, iż wykonywana przez nią praca stanowiła wypełnianie podstawowych obowiązków w warunkach szczególnych, nie doczekała satysfakcjonującej ją decyzji. Skierowała więc swoją sprawę do rozpatrzenia przez Trybunał w Strasburgu.
Problemami, które zasygnalizowałam Panu Premierowi, zainteresowałam także Rzecznika Praw Obywatelskich, który w przekazanej mi odpowiedzi zgadza się z wieloma poruszanymi sprawami. Otrzymałam zapewnienie, że urząd RPO wyrazi swoje stanowisko w sprawie rozwiązania zasygnalizowanych problemów. Jestem przekonana, że również rząd, a szczególnie resort pracy i polityki społecznej, z należytą starannością podejdzie do rozwiązania poruszonych kwestii.
Pragnę zapytać Pana Premiera:
1. Jakie jest stanowisko rządu w zakresie poruszanych przeze mnie problemów dotyczących wielu obywateli naszego kraju?
2. Czy resort pracy i polityki społecznej prowadzi prace nad wprowadzeniem zmian, które w sposób bardziej precyzyjny oraz korzystniejszy dla obywateli rozwiążą problemy kwalifikowania prac w warunkach szczególnych i szkodliwych?
3. Jakie inne możliwości, oprócz kierowania wniosków do sądów pracy, mają Polacy, uważający że pracodawcy w sposób dla nich niekorzystny dokonali kwalifikacji stanowisk pracy w swoich zakładach?
Z poważaniem
Poseł Halina Murias
Łańcut, dnia 19 stycznia 2007 r.