Szanowny Panie Premierze! Służba zdrowia była już oddłużana dwukrotnie w tej dekadzie, ale -
Szanowny Panie Premierze! Służba zdrowia była już oddłużana dwukrotnie w tej dekadzie, ale - jak wykazały choćby ostatnie wydarzenia wokół Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu - jej sytuacja finansowa pozostaje dramatyczna. Obecne zadłużenie szacuje się na ok. 6 mld zł i w istocie nie jest przestrzegany art. 68 Konstytucji RP (zwłaszcza ust. 2 i 3), zapewniający równy dostęp obywateli do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych oraz szczególną opiekę dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i w podeszłym wieku.
Nie zapominając o błędach popełnionych w tej sferze w przeszłości, pragnę przypomnieć, że Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało w swym programie wyborczym finansowanie służby zdrowia z budżetu. W dokumencie ˝100 dni. Rząd Premiera Jarosława Kaczyńskiego˝ stwierdza się, iż: Realizowany jest program wzrostu nakładów na ochronę zdrowia w latach 2007-2009 z poziomu 3,9 do 5% PKB. Jeśli sądzić po aktualnej sytuacji, to trudno traktować powyższe zapowiedzi poważnie. Co więcej, dopiero miesiąc po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, iż komornikom wolno zajmować wszystkie pieniądze szpitali, co już wielokrotnie miało miejsce, rząd przystępuje do akcji ratunkowej, proponując niejasne i wewnętrznie sprzeczne rozwiązania. Tymczasem organizowane są zbiórki pieniężne za granicą na rzecz zadłużonych szpitali, a to, niezależnie od najszlachetniejszych intencji organizatorów, nie służy kształtowaniu się dobrej opinii o Polsce. Z tych wszystkich względów zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami:
- Kto personalnie odpowiada za brak właściwego przygotowania służby zdrowia na spodziewaną decyzję Trybunału oraz, szerzej, za nierealizowanie składanych zapowiedzi. Czy zostaną w związku z tym wyciągnięte odpowiednie wnioski?
- Dlaczego dochodzi do żenujących, publicznych sporów w łonie rządu między ministrami finansów oraz zdrowia i kiedy będzie przedstawiony spójny program reformy służby zdrowia?
Z poważaniem
Poseł Tadeusz Iwiński
Warszawa, dnia 4 lutego 2007 r.