Szanowna Pani Minister! Jak donosi prasa, w zasięgu samorządów jest nawet 60 miliardów euro
Szanowna Pani Minister! Jak donosi prasa, w zasięgu samorządów jest nawet 60 miliardów euro z budżetu Unii Europejskiej. Aby efektywnie wykorzystać unijne wsparcie, miasta będą musiały dalej się zadłużać. Słabe przygotowanie administracji, biurokracja i złe przepisy wyhamują zaś inwestycje i poddają w wątpliwość, czy 60 mld euro, jakie będą do regionalnego rozdysponowania, uda się w całości wykorzystać. Do tej pory samorządy nie wykorzystywały wszystkiego, co było w ich zasięgu. Barierą w realizacji projektów były najczęściej brak możliwości sfinansowania wkładu własnego, skomplikowane procedury prawne, biurokracja. Jak duże ma to znaczenie, świadczy dotychczasowy wzrost unijnego wsparcia. Jeśli Gdańsk w 2005 roku miał do wykorzystania zaledwie 746 tys. euro, to rok później już ponad 61 mln euro. Plan tegoroczny jest zdecydowanie większy: zakłada wykorzystanie blisko 100 mln euro. Około 666 mln zł ze środków unijnych pozyskał do tej pory Wrocław. Nieco ponad połowa tej kwoty to fundusze strukturalne (341 mln zł z funduszy SPOT, ZPORR, EFS), reszta pochodzi z funduszy przedakcesyjnych ISPA. W Poznaniu, od kiedy pojawiły się możliwości, zdołano przygotować projekty i załatwić pozytywne decyzje dotyczące dofinansowania ponad 40 przedsięwzięć. Dziś okazuje się, że łączna wartość wszystkich inwestycji realizowanych z udziałem środków europejskich osiągnęła prawie 1 mld zł. W przypadku Krakowa wartość wszystkich projektów, na które miasto otrzymało dofinansowanie, wynosi blisko 1,6 mld zł, a same kwoty dofinansowania przekraczają 1 mld zł. O przyszłych efektach wykorzystania pieniędzy na rozwój zadecyduje likwidacja istniejących barier. Problemem może być mało wydolny system podejmowania decyzji oraz braki w koordynacji działań administracji. Przeszkodą mogącą znacznie opóźniać pozyskiwanie środków pomocowych są także przepisy. Prawo zamówień publicznych w dalszym ciągu umożliwia blokowanie rozstrzygnięć przetargowych, co opóźnia rozpoczęcie realizacji przedsięwzięć. Samorządowcy narzekają także na skomplikowaną sytuację dotyczącą przepisów ochrony środowiska, zagospodarowania przestrzennego czy inwestycji budowlanych. Kolejny problem to brak przejrzystych procedur ułatwiających zawieranie umów o dofinansowanie projektów, a także refundację poniesionych wydatków.
Wobec powyższego pytam Panią Minister:
1. Czy prawdą jest, że prawo zamówień publicznych w dalszym ciągu umożliwia blokowanie rozstrzygnięć przetargowych, co opóźnia rozpoczęcie realizacji przedsięwzięć?
2. Czy prawdą jest, że słabe przygotowanie administracji, biurokracja i złe przepisy wyhamują inwestycje i poddają w wątpliwość, czy 60 mld euro, jakie będą do regionalnego rozdysponowania, uda się w całości wykorzystać?
3. Jakie kroki zamierza podjąć Pani Minister, aby zmienić ten stan rzeczy?
Poseł Anna Sobecka
Toruń, dnia 24 stycznia 2007 r.