Szanowny Panie Ministrze! W Polsce jest jeszcze dużo nieprawidłowości i naruszeń prawa, które szkodzą
Szanowny Panie Ministrze! W Polsce jest jeszcze dużo nieprawidłowości i naruszeń prawa, które szkodzą obywatelom. Są też nieprawidłowości i naruszenia prawa na dużą skalę, które szkodzą nie tylko pojedynczym obywatelom, ale milionom obywateli, a urzędnicy państwowi i samorządowi łącznie z wymiarem sprawiedliwości zamiast je identyfikować i likwidować bagatelizują je lub wręcz ukrywają, udając, że nieprawidłowości tych nie ma.
Taka sytuacja ma miejsce na pograniczu dwóch województw: śląskiego i małopolskiego, a dotyczy składowania olbrzymich ilości odpadów niebezpiecznych dla środowiska naturalnego (80 mln ton) bezpośrednio w wyrobisku piaskowym znajdującym się na terenie miasta Sosnowca. Wyrobisko to naruszyło główny zbiornik wód podziemnych Biskupi Bór obejmujący swym obszarem miasta Bukowno, Jaworzno i Sosnowiec. Na zbiorniku tym zainstalowane są czynne ujęcia wody, a sam zbiornik połączony jest z innymi, co stwarza zagrożenie skażenia wody w całym regionie, tj. nie tylko w przygranicznych miejscowościach woj. małopolskiego, ale również całej aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.
Regionalna organizacja ekologiczna Związek Stowarzyszeń ˝Zielony Ring Przemszy˝ z siedzibą w Sławkowie od sierpnia 2005 r. bezskutecznie protestuje i interweniuje u władz lokalnych oraz krajowych (główny inspektor ochrony środowiska, minister środowiska) w tej sprawie. Protesty są bezskuteczne, ponieważ dalej składuje się w tym miejscu miliony ton odpadów z naruszeniem ustaw sejmowych i innych szczegółowych przepisów dotyczących ochrony środowiska (szczegółowy katalog naruszeń prawa został zawarty w piśmie związku stowarzyszeń do pana Krzysztofa Zaręby, sekretarza stanu w Ministerstwie środowiska z dnia 9 stycznia 2007 r.).
Mimo ewidentnych przestępstw urzędniczych między innymi z art. 231 § 1 K.k. (brak nadzoru ze strony wojewódzkiego i głównego inspektora ochrony środowiska, oraz przekroczenie swoich uprawnień przez prezydenta miasta Sosnowca i byłego wojewodę śląskiego - wszyscy rekomendowani przez partię SLD) - brak jest jakiejkolwiek prawidłowej i skutecznej reakcji wojewody śląskiego i innych urzędników. Były wojewoda Lechosław Jarzębski dnia 3 grudnia 2004 r. wydał decyzję śr-II 6620-22/67/02/8D/04, udzielając zezwolenia CTL Maczki-Bór, spółce z o.o. z siedzibą w Sosnowcu na prowadzenie działalności w zakresie odpadów na ww. terenie. Wcześniej, tj. 7 stycznia 2004 r. prezydent Sosnowca Kazimierz Górski wydał decyzję na podstawie której uzgodniono rekultywację wyrobiska piaskowego... odpadami. Obie decyzje były ewidentnie niezgodne z obowiązującym prawem dotyczącym ochrony środowiska naturalnego (katalog niezgodności i naruszeń prawa posiada departament odpadów Ministerstwa środowiska - pismo związku stowarzyszeń). Dochodzenie w tej sprawie jest prowadzone w sposób skandaliczny, tj. Prokuratura Rejonowa w Sosnowcu nie wykorzystała w dochodzeniu najważniejszych dowodów i umorzyła dochodzenie, dopiero po interwencjach Związku Stowarzyszeń ˝Zielony Ring Przemszy˝ w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach, dochodzenie wznowiono, ale znów skierowano je do Prokuratury Rejonowej w Sosnowcu (sygn. Akt 5Ds 774/05), która już na wstępie wykazała się nieudolnością i przekraczaniem swoich uprawnień przez poszczególnych prokuratorów, a poza tym istnieje uzasadnione domniemanie, że w tej prokuraturze i w tej sprawie dotyczącej przestępstw urzędników wysokiego szczebla zamieszkałych w Sosnowcu, dochodzenie będzie nieobiektywne. W tej sprawie istnieje również wątek gospodarczy: z wyrobiska piaskowego, które naruszyło zbiornik wód podziemnych wypompowywane jest do rzeki ok. 30 m3 wody o I klasie czystości na minutę, co daje ok. 15,8 mln m3 na rok. Tym samym straty materialne szacuje się w granicach 40-50 mln zł. Pod pretekstem eksploatacji piasku (złoże już zostało prawie w pełni wyeksploatowane i obecnie są to niewielkie ilości piasku, które są eksploatowane tylko po to, aby mieć argument do wypompowywania wody z zbiornika wód podziemnych), uprawia się zyskowny proceder składowania wielu milionów ton odpadów niebezpiecznych dla środowiska naturalnego - zyskowny dla nielicznych a szkodliwy dla milionów, gdyż sprawa dotyczy całej aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej. Ta niegospodarność i naruszenia prawa dokonywane są przez wymienioną spółkę z o.o., w której Skarb Państwa ma 22,56% udziałów, z czego wynika, że nie ma żadnego nadzoru ze strony rządu.
Interwencje ekologów są neutralizowane, minimalizowane przez organy władzy samorządowej miasta Sosnowca i województwa, a postępowania prokuratorskie i sądowe umarzane lub przeciągane, mimo że sprawa jest bardzo dużej wagi społecznej. Dowodem na to, że nie jest to zjawisko odosobnione jest sprawa planu przestrzennego zagospodarowania miasta Bukowna, który to plan został zatwierdzony uchwałą rady miasta Bukowna w dniu 30 maja 2005 r. z rażącym naruszeniem prawa i interesu publicznego (m.in. plan niezgodny jest z uchwaloną wcześniej strategią przestrzennego zagospodarowania). Skargi i interwencje ww. związku stowarzyszeń do władz miast nie odniosły skutku, natomiast postulat do ówczesnego wojewody małopolskiego Jerzego Adamika o zastosowanie prawidłowego nadzoru nad ustawami samorządów pozostał bez echa i ustawa weszła w życie. Dopiero dalsze pisma kierowane do wojewody oraz moja interpelacja poselska w sprawie nieprawidłowości w działaniach wojewody oraz późniejsza interwencja posła Marka Kotlinowskiego spowodowały, że wojewoda małopolski zaskarżył tę uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie (II SA/Kw 119/05).
Niestety niewłaściwe działania wojewodów, jak i WSA w Krakowie, spowodowały, że Związek Stowarzyszeń ˝Zielony Ring˝ z siedzibą w Sławkowie był zmuszony zaskarżyć również ww. uchwałę do WSA w Krakowie (II SA/Kw 437/06). Pomimo upływu półtora roku sprawa nie jest zakończona. Uchwała rady miasta Bukowna jest nadal ważna i wywołuje negatywne skutki dla mieszkańców miasta i regionu. W związku z powyższym uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jakie działania zostaną podjęte w celu przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, dotyczącego przestępstw urzędniczych przez niezależną prokuraturę, zapewniając jego bezstronność w związku z składowaniem niezgodnie z prawem milionów ton odpadów w wyrobisku piaskowym Bór Wschód w Sosnowcu?
2. Biorąc pod uwagę bardzo dużą wagę społeczną problemu oraz jego znaczenie w skali kraju, pytam, kiedy zostanie sporządzona ekspertyza dotycząca oddziaływania wyżej wymienionego składowiska odpadów na środowisko naturalne obecnie i w niedalekiej przyszłości przez komisję departamentu ocen oddziaływania na środowisko Ministerstwa środowiska (wojewoda śląski uchylił się od sporządzenia takiej ekspertyzy), co umożliwiłoby dogłębną merytoryczną analizę problemu podjęcia stosownych decyzji i wyciągnięcie wniosków na przyszłość?
3. W związku z ewidentnym naruszeniem prawa krajowego i unijnego oprócz unieważnienia decyzji wojewody śląskiego i prezydenta miasta Sosnowca w celu uniemożliwienia dalszego szkodliwego składowania odpadów w Sosnowcu pytam, czy nie byłoby celowe dla wyjaśnienia wielu wcześniejszych podejrzeń dokonanie przeglądu procesu prywatyzacyjnego ww. spółki, która przejęła olbrzymi majątek państwowy za małe sumy pieniężne (olbrzymie ilości taboru kolejowego po górniczym przedsiębiorstwie piaskowo-transportowym wraz z siecią kolejową obejmującą całe górnośląskie zagłębie węglowe i wielohektarowe obszary po wydobyciu piasku) i czy nie należałoby wyciągnąć wniosków z zaistniałej sytuacji w spółce z o.o. CTL Maczki-Bór i zmienić przedstawicieli Skarbu Państwa na nowych, aby prawidłowo go reprezentowali?
4. Kiedy minister środowiska podejmie inicjatywę ustawodawczą w celu zlikwidowania rozmycia kompetencji w zarządzaniu zasobami wodnymi kraju, oddając pełnię władz właścicielskich zarządom zlewni rzecznych, ponieważ w obecnym stanie prawnym odpowiedzialność niektórych zarządzających jest często iluzoryczna? Zarządy zlewni rzecznych powinny zarządzać wszystkimi wodami na swoim terenie w tym wodami podziemnymi przy faktycznym udziale społeczeństwa w tym przede wszystkim organizacji pozarządowych i tym samym wypełnią obowiązujący Polskę nakaz unijnej ramowej dyrektywy wodnej, co w przyszłości nie doprowadzi do sytuacji przedstawionej powyżej.
5. Czy naruszenie prawa przez urzędników samorządowych oraz państwowych, brak ujednolicenia prawa w zakresie środowiska naturalnego, jak również brak dostosowania prawa polskiego do obowiązujących napraw unijnych, nie przyczyni się do tego, że będzie to powodem pozbawienia nas należnych nam znacznych środków pieniężnych na ochronę środowiska naturalnego?
Poseł Stanisław Papież
Kraków, dnia 8 lutego 2007 r.