Szanowna Pani Minister! Pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie w imieniu swoim i swoich wyborców faktem,
Szanowna Pani Minister! Pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie w imieniu swoim i swoich wyborców faktem, iż niemiecki ˝Jugendamt˝ - Urząd do spraw Młodzieży, zabrania polskim rodzicom porozumiewać się ze swoimi dziećmi (z małżeństw mieszanych narodowościowo) w języku ojczystym jednego z rodziców.
Sprawa szczególnie dotyczy moich wyborców z województwa opolskiego, gdzie większość osób wywodzących się z tego regionu ma korzenie niemieckie i często zakłada rodziny w kraju naszych zachodnich sąsiadów.
Polscy rodzice po rozwodach mają utrudnione kontakty z własnymi dziećmi. Spotkania odbywają się pod nadzorem urzędników, którzy kontrolują, w jakim języku odbywa się rozmowa i czego dotyczy! Jest to skandal! Język polski nie jest gorszy od języka niemieckiego, polscy rodzice mają identyczne prawo do komunikowania się z własnymi dziećmi w języku narodowym, tak jak niemieccy rodzice w języku niemieckim.
Największy niepokój wzbudza fakt, iż o takich wyrokach ˝Jungendamtu˝ słyszy się coraz częściej, i to w różnych landach. Polskie dzieci maja również problem z nauką języka polskiego w niemieckich szkołach. W całych Niemczech polskiego języka jako ojczystego uczy się zaledwie 2,5 tysiąca uczniów, tyle samo jako języka obcego. Polska powinna oczekiwać ze strony Niemiec stworzenia lepszych warunków do nauki polskiego.
Proszę o udzielenie nam odpowiedzi na następujące pytania: Jakie kroki podejmie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, by pomóc polskim rodzicom kontaktować się z własnymi dziećmi? Czy zostaną podjęte działania zmierzające do poprawy naszych stosunków z zachodnim sąsiadem?
Posłowie Józef Stępkowski
i Adam Ołdakowski
Warszawa, dnia 12 lutego 2007 r.