Szanowny Panie Ministrze! Wyjątkowo łagodna zima nie złagodziła obaw o bezpieczeństwo energetyczne miasta Tychy
Szanowny Panie Ministrze! Wyjątkowo łagodna zima nie złagodziła obaw o bezpieczeństwo energetyczne miasta Tychy w ogromnej mierze zależne od znajdującej się w upadłości Elektrociepłowni Tychy SA. Elektrociepłownia jest bowiem największym dostawcą ciepła dla mieszkańców 130-tysięcznego miasta oraz działających w nim podmiotów gospodarczych. Obawy te związane są z przedłużającym się procesem prywatyzacji Elektrociepłowni Tychy SA.
Dotychczas wyłączność negocjacyjna przysługiwała Energetyce Dwory, która jednak nie przedstawiła ostatecznej oferty zakupu akcji EC Tychy. Ministerstwo Skarbu w związku z tym podjęło decyzję o powrocie do rokowań z dwoma pozostałymi firmami zainteresowanymi zakupem tyskiej spółki, której zadłużenie wynosi ok. 150 mln zł, z czego 100 mln zł wobec Kredyt Banku, z tytułu zaciągniętego w przeszłości kredytu na budowę bloku energetycznego.
Dotychczas wyłączność negocjacyjna przysługiwała Energetyce Dwory Sp. z o.o. z Oświęcimia, która nie przedstawiła ostatecznej oferty zakupu akcji Elektrociepłowni Tychy SA. Do rokowań powróciły dwie pozostałe firmy zainteresowane zakupem spółki: Regionalne Konsorcjum Energetyczno-Finansowe (składające się z Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Tychach oraz Energetycznego Towarzystwa Finansowo-Leasingowego Energo-Utech SA w Poznaniu) oraz Dalkia Polska SA z Warszawy, które otrzymały możliwość przeprowadzenia pełnego badania Elektrociepłowni Tychy SA w dniach 19-23 lutego.
W świetle powyższego pytam: Jakie są przyczyny przedłużającego się procesu prywatyzacji Elektrociepłowni Tychy SA i kiedy można spodziewać się jego zakończenia?
Z poważaniem
Poseł Józef Berger
Warszawa, dnia 26 lutego 2007 r.