Ostatnie publikacje w prasie i w telewizji obnażyły patologie panujące w dwóch domach dziecka

   Ostatnie publikacje w prasie i w telewizji obnażyły patologie panujące w dwóch domach dziecka w Katowicach. Nie wiemy, jaka jest sytuacja w tego typu placówkach w innych miejscach w Polsce, być może przypadek katowickich domów nie jest odosobniony. Wiemy, iż ucieczki z pozostałych domów dziecka zdarzają się rzadziej, nie świadczy to jednak o tym, że sytuacja w nich jest lepsza.

   Dzieci z wyżej wspomnianych placówek wolą uciec, marznąć, głodować, żebrać niż tam powrócić. Okazuje się, że ośrodek, który powinien tym dzieciom służyć wsparciem, pomocą, dbać o ich rozwój intelektualny i emocjonalny, jest dla nich raczej więzieniem. Dzieci te są bite przez starszych wychowanków, poniżane, okradane. Nierzadko padają ofiarą wychowawców, którzy stosują przemoc, gdyż nie znają innych metod wychowawczych.

   Szczególnie szokująca jest sprawa 13-letniej dziewczynki z domu dziecka w Giżycku. Dziecko od roku uprawiało prostytucję i mimo docierających do kierownictwa placówki niepokojących sygnałów nikt nie zareagował. Proceder ten został przerwany dopiero przez nowych szefów ośrodka, którzy zawiadomili prokuraturę.

   Domy dziecka w Polsce są przepełnione. Młodsze dzieci są bite przez starsze, a wychowawcy często nie dają sobie rady, mając zbyt wielu wychowanków.

   W związku z tym mamy do Pani Minister następujące pytania:

   1. Jak często kontrolowane są placówki opiekuńczo-wychowawcze?

   2. Czy Ministerstwo planuje zastępowanie domów dziecka rodzinnymi domami dziecka oraz rodzinami zastępczymi, co jest znacznie mniej kosztowne, a znacznie bardziej korzystne dla rozwoju psycho-społecznego dzieci?

   Z poważaniem

   Posłowie Teresa Piotrowska

   i Maciej Świątkowski

   Warszawa, dnia 26 lutego 2007 r.


niezarejestrowana strona | 906 | no host | sprawdz strone | wymiana linkow Komputeromania Christopher Lawrence biografia