Na przełomie roku 2006 zaczęły docierać do mnie bardzo niepokojące informacje o realnej możliwości
Na przełomie roku 2006 zaczęły docierać do mnie bardzo niepokojące informacje o realnej możliwości załamania się procesu wdrażania do polskich Sił Powietrznych wielozadaniowego samolotu wojskowego F-16.
Początkowo problem polegał na opóźnieniach w należytym przygotowaniu infrastruktury, w tym i lotniskowej na wojskowym lotnisku Poznań-Krzesiny.
Z biegiem czasu zaczęły pojawiać się problemy poważniejszej natury, a to dotyczące braku należycie wyszkolonych oficerów-pilotów do pilotażu tego samolotu.
Niepokojące sygnały płynęły także od samej kadry pilotów w Krzesinach.
Przedstawiony na jednym z posiedzeń Sejmowej Komisji Obrony Narodowej problem możliwości poważnych zastrzeżeń co do trybu i czasu wdrożenia wielozadaniowego samolotu F-16 do polskich Sił Powietrznych spowodował natychmiastową utratę stanowiska przez generała Romana Baszuka, ówczesnego dyrektora Programu F-16.
W tej sytuacji zwracam się do Pana Ministra z prośbą o ustosunkowanie się do następujących kwestii:
- w którym momencie w roku 2006 resort obrony narodowej powziął autorytatywną wiedzę o realnym zagrożeniu programu wdrażania do polskich Sił Powietrznych wielozadaniowego samolotu wojskowego F-16;
- czy prawdą jest, że w miesiącach letnich 2006 roku attaché lotniczy ambasady USA przygotował i sporządził raport opatrzony klauzulą niejawności ˝TAJNE˝, wskazując w nim istotne błędy przy wdrażaniu polskiego programu F-16;
- czy prawdą jest wytknięcie stronie polskiej braku personelu przygotowanego do obsługi naziemnej myśliwców oraz brak koordynacji całego programu, co w efekcie mogłoby doprowadzić do katastrofy lotniczej;
- czy o powyższych problemach powiadomiona została strona amerykańska;
- kto imiennie odpowiada w Dowództwie Sił Powietrznych za błędy w procesie wdrażania do polskich Sił Powietrznych wielozadaniowego samolotu F-16;
- ilu dotychczas pilotów i mechaników zostało przeszkolonych do obsługi tego myśliwca;
- kto imiennie odpowiada za wystawianie orzeczeń lekarskich w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej potwierdzających pełną zdolność zdrowotną pilotów i nawigatorów, podczas gdy orzeczenia te w znacznej mierze kwestionowane są przez podobne wojskowe komisje lekarskie w USA;
- czy resort obrony narodowej dokonał już (chociażby pobieżnie) symulacji kosztów ˝naprawy˝ programu wdrażania F-16 i jak one przypuszczalnie będą się kształtować.
Poseł Henryk Młynarczyk
Warszawa, dnia 28 lutego 2007 r.