Szanowny Panie Ministrze! Polska po raz pierwszy przegrała przed Trybunałem w Strasburgu precedensową sprawę

   Szanowny Panie Ministrze! Polska po raz pierwszy przegrała przed Trybunałem w Strasburgu precedensową sprawę o naruszenie zasady domniemania niewinności. Trybunał uznał, że polski sąd złamał tę zasadę, gdyż przed wydaniem wyroku stwierdził, że oskarżony jest winny. Zdaniem Trybunału zasadę domniemania niewinności narusza każde twierdzenie funkcjonariusza publicznego, które wyraża opinię co do winy oskarżonego, zanim wina zostanie mu udowodniona. W żadnym wypadku opinie funkcjonariuszy nie mogą przybierać formy deklaracji odnośnie do winy oskarżonego, gdyż może to zachęcać opinię publiczną do uznania jego winy, zanim sąd dokona analizy faktów.

   Orzeczenie to powinno stanowić ostrzeżenie dla polskich sądów oraz władz, iż tych, którym zarzuca się popełnienie przestępstwa, nie należy nigdy traktować jak osób już skazanych. Przedwczesne piętnowanie oraz wykorzystywanie wstępnych ustaleń śledztwa w celach propagandowych prowadzi do łamania praw człowieka i zasad państwa prawa. Zdaniem ETPC, nawet pewność co do popełnienia czynu przez aresztowanego nie uzasadnia ocen odnośnie do jego winy. Zasada domniemania niewinności obejmuje całość postępowania karnego, niezależnie od jego wyniku. Przestaje obowiązywać, dopiero gdy dana osoba zostanie uznana za winną przez bezstronny, niezawisły i niezależny sąd. Dopiero od tego czasu sądy lub funkcjonariusze publiczni mogą powoływać się na fakt stwierdzenia winy. Mimo takiego stanowiska Trybunału przypadki medialnych zatrzymań w Polsce nie należą wcale do rzadkości. W takich sprawach wielokrotnie występował już RPO.

   Przypadki takie wynikają z nadmiernych ambicji niektórych prokuratorów, którzy chcąc mieć dobre wyniki, wolą najpierw aresztować w świetle kamer, a potem stawiać zarzuty. Pokazowe zatrzymania w świetle kamer oraz wypowiedzi przedstawicieli władzy przesądzające o winie zatrzymanych osób zdarza się dość często w naszym państwie prawa. Trybunał jasno wskazał, iż dopóki wina nie zostanie udowodniona, obowiązuje zasada domniemania niewinności. Prokuratorzy wychodzą jednak z założenia, że jak człowiek posiedzi, to zmięknie. Musimy zerwać z mentalnością: dajcie nam człowieka, a paragraf się znajdzie. Trybunał podkreślił, że funkcjonariusze państwowi w kontaktach z prasą muszą uważać na właściwy dobór słów, zanim oskarżony zostanie uznany za winnego przez sąd. W żadnym wypadku nie mogą one przybrać formy deklaracji co do winy oskarżonego. Istnieje bowiem fundamentalna różnica między kimś, kto jest jedynie podejrzany, a jasnym sądowym stwierdzeniem, że dana osoba popełniła przestępstwo; pokazowe zatrzymania w świetle kamer oraz wypowiedzi przedstawicieli władzy przesądzające o winie zatrzymanych osób. Trybunał jasno wskazał, iż dopóki wina nie zostanie udowodniona, obowiązuje zasada domniemania niewinności. Prokuratorzy wychodzą jednak z założenia, że jak człowiek posiedzi, to zmięknie. Musimy zerwać z mentalnością: dajcie nam człowieka, a paragraf się znajdzie.

   W związku z powyższym pragnę zadać Panu następujące pytania, na które oczekuję odpowiedzi:

   1. Co zamierza Pan zrobić, by nie uznawano winy oskarżonych jeszcze przed wydaniem wyroku sądu?

   2. Czy wyeliminuje Pan przypadki medialnych, pokazowych zatrzymań?

   3. Czy zamierza Pan zmienić zasady dotyczące aresztowania, bez wyroku sądu?

   4. Czy zamierza Pan wprowadzić kary za publiczne uznawanie winy oskarżonych przed wydaniem wyroku sądu?

   Z poważaniem

   Posłowie Adam Ołdakowski

   i Józef Stępkowski

   Batroszyce, dnia 22 lutego 2007 r.


niezarejestrowana strona | wymiana linkow | 906 | brak hosta | no host Tocadisco Christopher Lawrence