Szanowny Panie Ministrze! Obecnie w Polsce dominuje pogląd lansowany przez wielki przemysł, że farmacja

   Szanowny Panie Ministrze! Obecnie w Polsce dominuje pogląd lansowany przez wielki przemysł, że farmacja powinna funkcjonować w warunkach wolności, liberalizmu, konkurencji. Jest to pogląd zabójczy dla prawidłowej gospodarki w farmacji, gdzie obok rynku leków generycznych, tanich, istnieje - wręcz dominuje - rynek leków markowych, monopolistycznych, zwykle bardzo drogich.

   Istnieją tysiące leków różnie lub podobnie działających. Wiedza pacjentów na ten temat jest znikoma. Nawet wiedza lekarzy o nowych środkach wprowadzanych na rynek pochodzi często od firm farmaceutycznych. Promocja w dużym stopniu decyduje zatem o wzroście zakupu leków zwykle droższych niż ich odpowiedniki leków generycznie tańszych.

   Obecne przepisy ustawy nie zabraniają reklamy tzw. nieleków, leków nierejestrowanych lub tzw. suplementów diety albo preparatów leczących każdą chorobę.

   W Polsce wprowadzono zwolnienie promocji od podatków. Sejm poprzedniej kadencji - dodając do art. 52 ustawy z dnia 30.0.8.2002 r. o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2002 r., Nr 152, poz. 1265) - ust. 4, zaliczył reklamę leków do reklamy publicznej. Zapis ten jest niezgodny z Konstytucją RP, bowiem nie traktuje wszystkich podmiotów zajmujących się produkcją leków jednakowo. Podmioty monopolistyczne, wprowadzając swoje produkty poprzez gigantyczną reklamę, czerpią z tego tytułu milionowe zyski. Podmioty generyczne - ze względu na niewielkie środki, jakie mogą przeznaczyć na reklamę - korzystają z tego zapisu ustawy w minimalnym zakresie.

   Monopoliści mogą sobie pozwolić - w ramach promocji - na przekonującą perswazję tych lekarzy, którzy ordynują leki promowane droższe, zamiast generycznie tańszych.

   Konsekwencją produkcji i rozpowszechniania leków przez monopolistyczne koncerny farmaceutyczne jest nadmierna różnica cen pomiędzy lekami generycznie tańszymi a lekami promowanymi przez te koncerny. Obecne prawo zezwalające producentom leków na pobieranie dowolnej ceny zbytu (przy urzędowych cenach hurtowych i detalicznych) prowadzi do sytuacji, że producent leków drogich ma możliwość manipulowania ceną proponowanych przez siebie leków hurtownikom, co stwarza nierówne warunki konkurencji w handlu. Jedni hurtownicy słabną i bankrutują, inni umacniają swoją pozycję, tworząc tzw. oligopol w hurcie. Oligopol w hurcie, sprzymierzony z monopolem w produkcji, wyposażony w punkty sprzedaży detalicznej, to prosta droga do eliminacji z rynku leków generycznych, tanich. A tym samym skazanie ludzi niezamożnych na nieliczenie się.

   Panie Ministrze! Mając na uwadze dobro wszystkich tych, którzy produkują leki te droższe i tańsze, a także tych, którzy je kupują, kieruję do Pana następujące pytania:

   1. Czy możliwe jest wykreślenie z art. 52 ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne ust. 4, który zalicza reklamę leków do reklamy publicznej, i zobligowanie koncernów farmaceutycznych do pokrycia kosztów reklam swoich produktów całkowicie ze środków własnych?

   2. Czy istnieje jakikolwiek mechanizm prawny, weryfikujący emisję reklam leków nierejestrowanych lub tzw. nieleków?

   3. Czy i w jaki sposób resort zdrowia zamierza zapobiec powszechnym praktykom monopolistycznym w zakresie zakupu przez hurtowników i apteki leków polecanych przez koncerny farmaceutyczne, zamiast leków tańszych?

   Z poważaniem

   Poseł Henryk Siedlaczek

   Warszawa, dnia 2 marca 2007 r.


wymiana linkow | 906 | brak hosta | no host | 906Muzyka Trance Imprezy Techno Sety Trance