Szanowna Pani Minister! Wielu domom pomocy społecznej (DPS) może grozić likwidacja. Obecnie jest w

   Szanowna Pani Minister! Wielu domom pomocy społecznej (DPS) może grozić likwidacja. Obecnie jest w nich ponad 2,5 tys. wolnych miejsc, mimo że społeczeństwo się starzeje i powinno być coraz większe zapotrzebowanie na pobyt w tego typu placówkach. Tymczasem przegrywają one konkurencję z zakładami opiekuńczo-leczniczymi (ZOL). Za pobyt w nich nie musi bowiem dopłacać ani gmina, ani rodzina osoby starszej, tak jak w przypadku domu pomocy społecznej. W niedalekiej przyszłości może się jednak okazać, że dla osób starszych nie będzie miejsca ani w likwidowanych DPS-ach, ani w przepełnionych ZOL-ach. Jeszcze do kwietnia 2004 r. kolejki oczekujących na miejsce ustawiały się do domów pomocy społecznej. Wówczas rodzina nie musiała płacić za pobyt swojego bliskiego w takiej placówce.

   Również gminom jest na rękę wysyłanie starszych osób do ZOL. Przed zmianą sytemu pomocy społecznej, czyli do maja 2004 r., musiały, jak obecnie, płacić za pobyt swojego mieszkańca w DPS, jednak wówczas otrzymywały na ten cel pieniądze z budżetu państwa z tzw. dotacji celowej. Teraz pochodzą one z dotacji ogólnej. Z tego m.in. powodu w wielu przypadkach osoby starsze, które powinny uzyskać od gminy skierowanie do domu pomocy, niestety nie trafiają tam, bo dla gminy ważniejszy jest remont dróg czy jakiegoś budynku.

   W związku z tym uprzejmie zapytuję Panią Minister: Co ministerstwo zamierza zrobić ww. sprawie?

   Z poważaniem

   Poseł Waldemar Szadny

   Warszawa, dnia 1 marca 2007 r.


no host | brak hosta | brak hosta | 906 | no host Ogłoszenia drobne Johan Gielen