Szanowny Panie Ministrze! W naszym kraju od siedemnastu lat staramy się budować podstawy społeczeństwa
Szanowny Panie Ministrze! W naszym kraju od siedemnastu lat staramy się budować podstawy społeczeństwa obywatelskiego, sprawiać, by Polacy zaczęli nie tylko postrzegać się jako pojedyncze jednostki, lecz budowali silne społeczności lokalne. Cieszę się, że zaczynamy na tym gruncie odnosić sukcesy - nasze małe ojczyzny na nie zasługują. Z dumą mogę powiedzieć, że mieszkańcy mojego okręgu potrafią się jednoczyć i wspólnie walczyć o ważne dla nich inicjatywy i projekty. Dzięki ich staraniom, zaangażowaniu i zainteresowaniu wiele, zdawałoby się, nierealnych przedsięwzięć udało się urzeczywistnić. Zaowocowało to już wielokrotnie wysoką pozycją Płocka w różnych rankingach samorządowych. Tym chętniej jako ich posłanka pragnę wsłuchiwać się w problemy mieszkańców i wspomagać ich w ważnych przedsięwzięciach. Ostatnio mieszkańców Płocka jednoczy sprawa klubu Wisły Płock.
Klub ten trwale wpisał się w pejzaż miasta. Piłkarze ręczni są absolutną polską czołówką i występują w rozgrywkach elitarnej Ligi Mistrzów. Podobnie futboliści Wisły, którzy tylko w ciągu dwóch ostatnich lat zdobyli Puchar i Superpuchar Polski, systematycznie występują w rozgrywkach europejskich. Nie można również zapominać, iż Wisła Płock jest macierzystym klubem wielu reprezentantów polskiej kadry narodowej w obu tych dyscyplinach. To dzięki płockiej Wiśle znamy takie nazwiska: Ireneusz Jeleń, Paweł Magdoń czy Wahan Geworgian. Sukcesy odnoszą również juniorzy klubu, stanowiąc poważny potencjał dla przyszłości polskiego sportu. Logo Wisły w obu dyscyplinach jest rozpoznawalne, co jest przedmiotem dumy i radości mieszkańców naszego miasta.
Mieszkańcy Płocka budowali Orlen w przeszłości, pracują w nim, a wszyscy bez wyjątku mieszkają w regionie wielkiego zakładu chemicznego i odczuwają tego skutki zdrowotne. Miasto jest zakorkowane przez ciężki tabor kolejowy i samochodowy obsługujący wielki koncern. Nie czują jednak zysków z obecności koncernu w ich gminie. Jak zatem ma wyglądać polityka społecznej odpowiedzialności w Płocku, wielokrotnie deklarowana przez koncern? Powstały ˝Fundusz Grantowy˝, którego jednym z celów powstania było upowszechnianie rekreacji i kultury fizycznej, nie poprawił w znaczącym stopniu sytuacji płockiego sportu. Przykład Wisły zdaje się o tym dobitnie świadczyć.
W chwili obecnej Koncern PKN Orlen pod znakiem zapytania stawia kwestie finansowania klubu w kolejnych latach - zwłaszcza sekcji piłki nożnej. Bez jego choćby niewielkiej pomocy znajdzie się on w dramatycznej sytuacji finansowej, w której utrzymanie aktualnej pozycji i dalszy rozwój staną się niemożliwe.
W perspektywie ostatnich nakładów na zaplecze socjalne klubu, infrastrukturę oraz w związku z planowanymi wspólnie z miastem inwestycjami, z których największą miała stać się hala widowiskowo-sportowa, pojawia się również pytanie o losy istniejących, należących do spółki obiektów.
Racjonalne uzasadnienie decyzji o wycofaniu się ze sponsorowania klubu nie zostało przedstawione mieszkańcom. Ponadto obecne kierownictwo nie zna czy też nie do końca chce poznać głos mieszkańców miasta. Argument o konieczności finansowania sportowców odnoszących realne sukcesy wydaje się być chybiony. Szczypiorniści i piłkarze Wisły w chwili obecnej mają na koncie większe osiągnięcia niż Orlen Team, a i perspektywy kolejnych zwycięstw wydają się budzić większe nadzieje.
Dyskusję w sprawie przyszłości klubu Orlen zorganizował de facto już po podjęciu decyzji w sprawie wycofania się ze sponsoringu piłkarzy. Tylko wspólny apel władz miasta, związków zawodowych, mieszkańców i kibiców spowodował, że prezes wyraził cień wątpliwości odnośnie do podjętej wcześniej decyzji. W kontekście niewielkiej znajomości problemu przez Prezesa PKN Orlen trudno liczyć na jakieś przełomowe rozstrzygnięcie w tej sprawie. Pojawiła się jednak iskierka nadziei.
Egzekucja została odroczona o trzy, może cztery miesiące. Co stanie się jednak z klubem, nad którym wciąż wisi nie tylko widmo utraty sponsora, lecz - co z tym związane - licencji na grę w ekstraklasie? Jak poradzi sobie z perspektywa odpraw nie tylko dla zawodników, ale też pracowników klubu?
Rozumiem, iż Orlen aktywnie wspiera bardzo różne przedsięwzięcia z dziedziny nauki, kultury i sportu. Wszystkie są jednakowo ważne i niekiedy Zarząd musi dokonywać bardzo trudnych wyborów. Zgadzam się z argumentacją, iż PKN Orlen jest spółką prywatną, w której Skarb Państwa jest udziałowcem mniejszościowym, co wywołuje zrozumiałą niechęć do ingerowania w jej decyzje. Trudno mi sobie jednak wyobrazić, aby zarząd podjął swoją decyzję, lekceważąc głos tak ważnego, jeżeli nie najważniejszego, udziałowca, jakim jest Skarb Państwa. Należy włączyć się zatem do dyskusji w przedmiotowej sprawie.
Cieszę się, iż Pan Minister zdecydował się rozmawiać z Zarządem Spółki w sprawie finansowania klubu. Mam nadzieję, że nie będą to tylko rozmowy telefoniczne. Oby efektem wspólnej debaty stało się zrozumienie wzajemnych potrzeb i oczekiwań Koncernu i mieszkańców oraz roli spółki w kształtowaniu obrazu miasta.
Mając powyższe na uwadze, proszę o odpowiedź na pytania:
1. Czy Pan Minister planuje kolejne rozmowy z Prezesem i Zarządem Spółki w sprawie umowy sponsoringowej?
2. Czy Pan Minister dostrzega możliwości innych działań, mających pomóc w trudnej sytuacji klubu, jeśli Orlen istotnie wycofa się ze sponsoringu?
Z poważaniem
Poseł Jolanta Szymanek-Deresz
Warszawa, dnia 5 marca 2007 r.