Szanowny Panie Premierze! W trakcie konferencji prasowej 5 marca br. powiedział Pan m.in.: ˝Mieliśmy
Szanowny Panie Premierze! W trakcie konferencji prasowej 5 marca br. powiedział Pan m.in.: ˝Mieliśmy bohaterów, mieliśmy i hołotę, to jest zupełnie oczywiste. Po 45 roku ta hołota mogła triumfować. Socjalizm to był ustrój hołoty, dla hołoty, można powiedzieć˝.
Brakuje słów, by to ocenić, nawet gdy weźmie się pod uwagę myśl Lwa Tołstoja, że: ˝Nie można zmusić rozumu, aby pojmował i wyjaśniał to, czemu sprzeciwia się serce˝. Szargania godności i obrażania milionów Polaków nie da się też usprawiedliwić tym, iż te haniebne słowa - nie wiem, czy przypadkowo - zostały wypowiedziane w rocznicę śmierci Józefa Stalina.
Art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, określający prerogatywy Prezesa Rady Ministrów, nie daje upoważnienia do wyrażania pogardy wobec wysiłków wielu pokoleń Polaków, którzy - w ramach określonego pojałtańskiego porządku międzynarodowego - odbudowali naszą ojczyznę ze zniszczeń wojennych, ciężko pracowali, żyli w niełatwych warunkach i działali dla wspólnego dobra. Niektórzy z nich, tak jak Pan Premier i Pański brat - obecnie Prezydent RP - zdobywali stopnie i tytuły naukowe. Inni, jak Pański zmarły Ojciec, pracowali również na rzecz Polski za granicą. Czy uwłaczając pamięci zwykłych obywateli, także ich Pan ma na myśli?
Biorąc to wszystko pod uwagę, zwracam się do Pana Premiera z pytaniem: Czy przeprosi Pan obywateli za te niedopuszczalne, obraźliwe słowa? I czy obieca Pan, iż nigdy więcej - na żadnym piastowanym stanowisku - nie będzie Pan dzielił Polaków na lepszych i gorszych, nawet jeśli ma to (a tego rodzaju rachuby muszą okazać się błędne) służyć interesom partii Prawo i Sprawiedliwość?
Z poważaniem (choć formuła ta wyjątkowo przychodzi mi z trudem)
Poseł Tadeusz Iwiński
Warszawa, dnia 7 marca 2007 r.