Szanowny Panie Ministrze! Obecny system społeczny i gospodarczy coraz częściej wymaga od rodziców większego
Szanowny Panie Ministrze! Obecny system społeczny i gospodarczy coraz częściej wymaga od rodziców większego zaangażowania w pracę zawodową oraz pracowania do późnych godzin popołudniowych lub wieczornych. Jeżeli oboje rodzice pracują, wówczas muszą zdecydować się oni na powierzenie opieki nad swoim dzieckiem innej osobie dorosłej. Dotychczas często sprawowali ją dziadkowie, ale od jakiegoś czasu bardzo modne stały się instytucje wynajmujące wykwalifikowane pomoce domowe i opiekunki do dzieci.
Niestety okazuje się, że doświadczenie i pozytywne referencje nie dają pewności, że opieka będzie sprawowana prawidłowo i z należytą starannością. Bowiem nierzadko opiekunki nie mają cierpliwości do pracy z dzieckiem, a swoje wszelkie kłopoty rozwiązują, stosując wobec niego przemoc. Każdy krzyk lub płacz małoletniego tłumiony jest biciem. Zdarza się także, że osoby te zostawiają dzieci bez opieki, wychodząc na kilka godzin z domu.
Nie trzeba tłumaczyć, jak ogromne szkody w psychice dziecka wywołują takie reakcje. Dzieci tracą spokojne dzieciństwo, boją się, ale nie mogą zareagować. Rodzice niejednokrotnie bardzo długo żyją w niewiedzy, tłumacząc niespokojne zachowanie dziecka tęsknotą za rodzicami lub brakiem przystosowania do nowej sytuacji i osoby.
Przypadki takich zaniedbań znane są dzięki nagłośnieniu w mediach. Ponieważ niedopuszczalne jest ignorowanie takiego stanu rzeczy, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy zostaną podjęte decyzje w sprawie monitorowania sprawowanej przez osoby wynajęte opieki nad dzieckiem? Jeżeli tak, na czym ów monitoring miałby polegać?
2. Czy rodzice mogą liczyć na skuteczną pomoc w kwestii ukarania osób, które niewłaściwie zajmowały się ich dziećmi oraz czy mogą spodziewać się opieki psychologa, pedagoga itd.?
3. Jakie sankcje groziłyby osobom, które dopuściły się zaniedbań w kwestii opieki nad dzieckiem? Czy restrykcje za niewłaściwą opiekę zostaną ujęte w umowie o pracę?
Z poważaniem
Poseł Grzegorz Kołacz
Warszawa, dnia 9 marca 2007 r.