Szanowna Pani Minister! Zwrócili się do nas przedstawiciele Związku Sybiraków Oddziału w Zielonej Górze
Szanowna Pani Minister! Zwrócili się do nas przedstawiciele Związku Sybiraków Oddziału w Zielonej Górze z prośbą o pomoc w rozwiązaniu nabrzmiałej sytuacji w tym środowisku, wynikającej z ich zdaniem niewłaściwego przyznawania im przez ZUS tzw. ˝inwalidztwa wojennego˝. Zdaniem ich, w województwie lubuskim ok. 80% obecnie żyjących sybiraków, po wieloletnim pobycie w nieludzkich warunkach, nie posiada uprawnień rentowych jako osoby represjonowane. Interweniujący uważają, że przyczyną istniejącej sytuacji jest manipulowanie przepisami wykonawczymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (w tym przypadku zielonogórski) przy aprobacie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Ustawa z 24 czerwca 1997 roku, na podstawie której sybiracy mogli otrzymywać uprawnienia inwalidy wojennego, była mało spójna i nieprecyzyjna. Podmiot realizujący ustawę, tj. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jako przepis wykonawczy przyjął ustawę z 24 stycznia 1991 roku, której pkt 4 zawiera twierdzenie o treści: ˝...za inwalidztwo uważa się niezdolność do pracy będącą następstwem zranień, kontuzji bądź innych obrażeń lub chorób powstałych w związku z tym pobytem˝. Ponadto przepisami wykonawczymi do 1999 roku były: ustawa z roku 1974 o zaopatrzeniu inwalidów wojennych, zarządzenie nr 18 Prezesa ZUS w Warszawie z 1997 roku (niepublikowana) oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 1995 roku, nakładający obowiązek uczestnictwa w Komisji Lekarskiej ZUS - przedstawiciela i lekarza Związku Inwalidów Wojennych.
Minister Pracy i Polityki Społecznej zmienił tryb orzekania, w którym pojęcie ˝inwalidztwa˝ zastąpiono pojęciem ˝niezdolności do pracy˝, a ˝Komisję Lekarską˝ zastąpiono ˝Lekarzem Orzecznikiem ZUS˝, wyłączając udział lekarza i przedstawiciela Związku Inwalidów Wojennych. Sąd Najwyższy uchwałą z 27 października 1999 roku uznał, że dla ubiegających się o rentę z tytułu niezdolności do pracy podstawą jest art. 12 ust. 2 ustawy z 24 stycznia 1991 roku, z której wynika, że prawo do renty przyznaje lekarz orzecznik ZUS bez udziału lekarza i przedstawiciela Związku Inwalidów Wojennych.
W oparciu o powyższe rozwiązania prawne zielonogórski ZUS od 1999 roku rozpoczął masowe odrzucanie wniosków sybiraków.
Tryb orzekania, który obowiązuje w chwili obecnej, jest dla sybiraków niekorzystny. Aktualnie żyjący byli na Syberii w większości jako dzieci. Nie mogli więc brać udziału w działaniach wojennych. Wielu z nich musiało pracować w warunkach niewolniczych. Stan taki wyklucza możliwość przedłożenia dokumentacji lekarskiej o zranieniach, kontuzjach czy wypadkach. Jednocześnie obowiązujący tryb orzekania daje uprawnienia do sporządzania własnych opinii lekarzom orzecznikom ZUS, lekarzom biegłym sądowym i sędziom sądów I i II instancji. Ci na ogół nie biorą pod uwagę załączonej do wniosków całości dokumentacji, w tym lekarzy specjalistów. Dlatego też procesy odwoławcze z góry skazują sybiraków na przegraną, ponieważ sąd, jak twierdzą interweniujący, uwzględnia jedynie decyzję lekarza orzecznika ZUS oraz opinię lekarza biegłego sądowego.
Szanowna Pani Minister, biorąc pod uwagę fakt, że dzisiaj sybiracy to osoby w podeszłym wieku, schorowane i słabe, które nie są w stanie ponownie stawać przed komisjami lekarskimi i sądami, powołana przy Oddziale Zielonogórskim Związku Sybiraków Komisja do Spraw Osób Represjonowanych zwróciła się do nas o podjęcie działań zmierzających do:
1. Zmiany niekorzystnych przepisów wykonawczych, obowiązujących obecnie przy realizacji ustawy z dnia 24 czerwca 1997 roku, wprowadzonych we wrześniu 1999 roku.
2. Zobowiązania oddziałów ZUS, by w przypadkach kiedy orzeczenie lekarza orzecznika ZUS potwierdza trwałą niezdolność do pracy, było wystarczającym dowodem do przyznania uprawnień rentowych.
3. Wpłynięcia na zmianę dotychczasowego negatywnego nastawienia oraz zmiany sposobu rozpoznawania spraw rentowych sybiraków przez lekarzy orzeczników, kierownictwa ZUS oraz sądów odwoławczych.
4. Spowodowania, aby lekarze orzecznicy ZUS oraz lekarze biegli sądowi, którzy zazwyczaj nie posiadają wiedzy medycznej dotyczącej wpływu na zdrowie okresu wieloletniego życia w warunkach ekstremalnych, zostali zobowiązani do uwzględnienia opinii specjalistów akademii medycznych i innych pracowników naukowych, np. Uniwersytetu Jagiellońskiego, według których wieloletni pobyt na Syberii, w warunkach katorżniczych, nie jest mało znaczącym epizodem życiowym, lecz okresem, który miał wpływ na przedwczesne starzenie się organizmu i obecny zły stan zdrowia - najczęściej wskazujący na trwałą niezdolność do pracy.
Zrealizowanie powyższych wniosków przyczyniłoby się do naprawy krzywdy społecznej oraz zlikwidowania istniejącej dyskryminacji i podziału sybiraków na ˝lepszych i gorszych˝.
Pani Minister, w kontekście powyższego pozwalamy sobie zadać Pani Minister następujące pytania:
1. Czy Pani Minister znane są te problemy, które nurtują sybiraków?
2. Jak Ministerstwo Pracy zamierza rozwiązać problem przyznawania sybirakom rent ˝inwalidztwa wojennego˝, którzy ze względu na wiek nie brali udziału w działaniach wojennych i nie byli ranni?
3. Czy Ministerstwo rozważa wniesienie do ustawy z 24 czerwca 1997 roku nowelizacji w formie jednoznacznej interpretacji zasad przyznawania sybirakom tzw. ˝inwalidztwa wojennego˝?
Z poważaniem
Posłowie Tadeusz Tomaszewski
i Bogusław Wontor
Zielona Góra, dnia 27 marca 2007 r.