Szanowny Panie Ministrze! Rynek farmaceutyczny jest jednym z bardziej dochodowych i prężnie rozwijających się
Szanowny Panie Ministrze! Rynek farmaceutyczny jest jednym z bardziej dochodowych i prężnie rozwijających się w obecnych czasach. Otworzenie nowej apteki jest nadal intratnym interesem, pomimo olbrzymiej konkurencji. Ze względu na tak dużą konkurencję na rynku farmaceutycznym firmy produkujące produkty medyczne oraz suplementy diety prześcigają się w pomysłach, jak przekonać pacjenta do swojej marki. Jednym z pomysłów, z którego na szczęście już zrezygnowano, było reklamowanie grupy leków dostępnych bez recepty, wykorzystując wizerunek lekarza. Innym sposobem jest reklamowanie swoich produktów w witrynach aptecznych. W tym właśnie temacie pojawia się wiele wątpliwości. Gdzie jest granica między wiedzą magistra bądź technika farmaceuty, który może doradzić czy też polecić pacjentowi preparat leczniczy czy też suplement diety, a jawnym reklamowaniem marki firmy farmaceutycznej, zawieszając ofertę bądź reklamując ją w jakiś inny sposób?
W związku z powyższym kieruję do Pana Ministra pytania:
1. Czy nie powinno być tak, iż apteka jest miejscem ˝neutralnym˝, gdzie nie należy sugerować pacjentowi, jaki preparat ma kupić, przyciągając go niską ceną?
2. Czy prawo farmaceutyczne określa w jakiś sposób tę kwestię, jeśli tak, to w jaki?
3. Czy wprowadzanie promocji na poszczególne preparaty jest dozwolone i czy jest to indywidualna sprawa właściciela apteki?
4. Czy właściciel apteki reklamujący jakikolwiek preparat leczniczy bądź produkt medyczny pobiera za to dodatkowe opłaty?
5. Czy można mówić o tym, że farmaceuta polecający bądź doradzający pacjentowi jakiś preparat również je reklamuje?
Z wyrazami szacunku
Poseł Grażyna Tyszko
Pabianice, dnia 28 marca 2007 r.