Z doniesień prasowych jest mi wiadomym, iż limit ulgi podatkowej pozwalającej odliczyć od podatku
Z doniesień prasowych jest mi wiadomym, iż limit ulgi podatkowej pozwalającej odliczyć od podatku część odsetek na spłatę kredytu hipotecznego nie został zmieniony od 2002 r. Ulga co prawda została zniesiona na początku tego roku, ale podatnicy, którzy zaczęli korzystać z niej wcześniej, będą mogli stosować ten zapis jeszcze przez wiele lat. Problemem, który zwrócił moją uwagę, jest fakt, że limit ulgi jest zbyt niski i w większości miast nie pozwala na zakup choćby małej kawalerki. Ustalony jest jako iloczyn 70 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej i wskaźnika wyliczonego przez GUS. W 2002 r. limit ten wyniósł 189 tys. zł. i od tamtego czasu nie został ani razu podniesiony. Wskaźnik przeliczeniowy 1 m2, ustalany przez GUS i wykorzystywany do obliczenia limitów różnych ulg, jest zdecydowanie zbyt niski i nie odzwierciedla rzeczywistej ceny 1 m2 powierzchni mieszkania, zwłaszcza w dużych miastach. Taka sytuacja powoduje, że limity ulg są zbyt niskie i tak naprawdę uniemożliwiają pełne z nich korzystanie.
Również limity innych ulg podatkowych nie zostały zrewaloryzowane w 2007 r., co budzi mój niepokój. Pozostawienie na niezmienionym poziomie limitów wydatków na dostęp do Internetu lub usług rehabilitacyjnych dla osób niepełnosprawnych powoduje głębokie szkody społeczne i utrudnia prawidłowy rozwój gospodarczy.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na poniższe pytania:
- Jakie informacje posiada pan minister w wyżej opisanej sprawie?
- Czy możliwe jest uwzględnienie rosnących cen mieszkań przy wyliczaniu przez rząd limitów ulg podatkowych i pomocy socjalnej, związanej z budownictwem?
- Czy możliwe jest takie ustalanie wskaźnika przeliczeniowego 1 m2 kwadratowego przez GUS, aby uwzględniał on rzeczywiste ceny na rynku?
- Czy możliwa jest rewaloryzacja limitów innych ulg podatkowych, tak aby odzwierciedlały one rzeczywiste wydatki podatników?
Z poważaniem
Poseł Paweł Poncyljusz
Warszawa, dnia 15 marca 2007 r.