Do mojego biura poselskiego zwróciła się pani Magdalena Dziedzic, zamieszkała w Warszawie przy ul.

   Do mojego biura poselskiego zwróciła się pani Magdalena Dziedzic, zamieszkała w Warszawie przy ul. Pustułeczki 45 a, z prośbą o pomoc w dramatycznej sytuacji, w której znalazła się jej rodzina.

   Zainteresowani wystąpili w roku 1997 o pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego po uprzednim uzyskaniu warunków zabudowy. Rozpoczęli budowę domu przed uzyskaniem pozwolenia na budowę, gdyż sądzili, że decyzję otrzymają w najbliższym czasie. Jednak decyzji takiej ostatecznie nie otrzymali.

   Wykonana przez państwa Dziedzic inwestycja była zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego oraz zasadami sztuki budowlanej. Burmistrz ówczesnej gminy Warszawa Ursynów nakazał jednak natychmiastową rozbiórkę domu, gdyż stwierdził brak możliwości jej legalizacji. Powyższe spowodowane było faktem, że art. 48 Prawa budowlanego w brzmieniu obowiązującym w latach 1995-2003 przewidywał bezwzględny nakaz rozbiórki samowoli budowlanej. W 2003 r. wprowadzono zaś możliwość jej legalizacji pod warunkiem zgodności inwestycji z planem zagospodarowania przestrzennego, spełnienia wymogów technicznych i prawnych oraz uiszczenia opłaty legalizacyjnej. Ustawodawca wyłączył jednak możliwość legalizacji inwestycji, co do której nakaz rozbiórki stał się ostateczny przed dniem wejścia w życie nowelizacji Prawa budowlanego.

   Konsekwencją przedstawionego tu stanu prawnego są wysokie kary, które państwo Dziedzic płacą, a także groźba, że ich 6-osobowa rodzina zostanie pozbawiona dachu nad głową. Sytuacja ta wydaje się absurdalna, gdyż zainteresowani teoretycznie mogliby, po spełnieniu wymaganych formalności, wybudować swój dom od nowa w tym samym miejscu i w taki sam sposób. Ponadto gdyby decyzja nakazująca rozbiórkę uprawomocniła się po roku 2003, istniałyby przesłanki do legalizacji inwestycji państwa Dziedzic. Z powyższych względów uważam, że przepisy Prawa budowlanego postawiły państwa Dziedzic w sytuacji rażąco niesprawiedliwej.

   Pragnę zaznaczyć, że mam świadomość naganności zachowania zainteresowanych, którzy rozpoczęli inwestycję bez uprzedniego uzyskania pozwolenia na budowę. Wydaje się jednak, że wydanie wobec nich nakazu rozbiórki jest karą rażąco nieadekwatną do ich winy, a w konsekwencji nie daje się pogodzić z zasadą proporcjonalności, która wynika z Konstytucji RP oraz z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

   Wobec powyższego zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Czy Ministerstwo Budownictwa dysponuje danymi o liczbie osób, które znalazły się w sytuacji analogicznej do opisanej w niniejszej interpelacji? Jak duży jest to problem społeczny?

   2. Czy Ministerstwo Budownictwa widzi potrzebę nowelizacji Prawa budowlanego poprzez wprowadzenie możliwości legalizacji samowoli wykonanej przed wejściem w życie nowelizacji Prawa budowlanego z roku 2003 i czy wyjdzie z inicjatywą legislacyjną w tym zakresie?

   3. Czy w jakiś inny sposób można pomoc zainteresowanym, by zgodnie z prawem ostatecznie uregulować ich wyżej opisaną dramatyczną sytuację?

   Będę wdzięczny Panu Ministrowi za ustosunkowanie się do poruszonego w niniejszej interpelacji problemu.

   Z poważaniem

   Poseł Artur Górski

   Warszawa, dnia 12 kwietnia 2007 r.


906 | no host | sprawdz strone | no host | wymiana linkowMuzyka Mp3 Imprezy Christopher Lawrence