Szanowny Panie Ministrze! Rospuda to słowo znane dziś w Polsce wszystkim. Trudno oprzeć się
Szanowny Panie Ministrze! Rospuda to słowo znane dziś w Polsce wszystkim. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w cieniu drzew i wiszących na nich ekologów rozmywa się wiele przyziemnych, szarych spraw. Protestują ekolodzy, grzmią gniewem maltretowani TIR-ami mieszkańcy, bo to też ofiary przebijających się przez centrum miasta ciężarówek. Do protestu po stronie mieszkańców dołączył Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego.
Z jednej strony argumenty w obronie doliny, ale z drugiej także, w tym najpoważniejszy - ludzkie życie. Trzeba też chyba powiedzieć najważniejsze: tu nie ma złotego środka. Każde rozwiązanie będzie miało wady. Konflikt rozdmuchano do skali Armagedonu albo innego kataklizmu. Warto chyba ochłonąć i zwrócić uwagę na kilka podstawowych spraw. Stąd moje pytania do Pana Ministra.
Inwestycja drogowa w Dolinie Rospudy przeszła przez tryb postępowania przed NSA. Wszelkie procedury podobno zachowano, w tym także przepisy unijne, bo jak zapewnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, budowa dróg na obszarze chronionym Natura 2000 zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej nie jest zabroniona. Takie inwestycje są dopuszczalne przy zachowaniu wszelkich możliwych wymogów ekologicznych i przy najmniejszym ingerowaniu w środowisko naturalne. Generalna Dyrekcja zapewnia, że tak właśnie będzie.
Dlatego pytam:
1. Czy wiadomo, skąd tak kategoryczna i nerwowa reakcja Komisji Europejskiej, ten bat sankcji i kar, którym już straszy się Polskę?
2. Co jest podstawą zapowiedzi takich sankcji, skoro prawo nie będzie naruszone?
3. Ze względu na to, że walory Rospudy rzeczywiście mają unikatowy charakter, inwestycja wymaga szczególnej dbałości przy jej realizacji. W jaki sposób Ministerstwo będzie prowadziło nadzór nad jej przebiegiem w tym zakresie?
4. Jakie przewiduje Pan punkty zapalne tego rodzaju przy innych inwestycjach planowanych na lata 2007-2013 na Lubelszczyźnie (S17, S19, S12 oraz linia kolejowa nr 7)?
5. W jaki sposób zaradzić takim sytuacjom w przyszłości?
Z wyrazami szacunku
Poseł Jarosław Żaczek
Warszawa, dnia 25 marca 2007 r.