Panie Ministrze! Na konkretnym przykładzie pragnę Panu zilustrować zawiłość procedury związanej z nabyciem przez
Panie Ministrze! Na konkretnym przykładzie pragnę Panu zilustrować zawiłość procedury związanej z nabyciem przez rodzinę ciężko chorej osoby leku zagranicznego.
Agnieszka, lat 21, studentka z Mysłowic, cierpiąca na rzadką chorobę Friedreicha, potrzebująca stałego dawkowania leku o nazwie mnensis 45.
Leczenie tym medykamentem rozpoczęło się dokładnie 28 lutego br. Wtedy to udało się zdobyć pierwszą porcję mnensis przepisaną przez lekarza specjalistę, a zatwierdzoną przez konsultanta wojewódzkiego neurologii (dawka 15 tabletek dziennie - 900 tabletek w opakowaniu). Dzięki szybkiej interwencji ministra zdrowia udało się lek sprowadzić z Włoch.
Jednak lek wystarczy chorej tylko na dwa miesiące. Rodzina po zdobyciu pierwszej partii natychmiast podjęła starania w celu załatwienia drugiej partii i nieoczekiwanie napotkała ogromne bariery biurokratyczne.
1. Zwróciła się do ministra zdrowia z wnioskiem o sprowadzenie kolejnej partii tego leku. Na załatwienie wniosku czekała 2 tygodnie.
2. Z powodu drobnego uchybienia formalnego (brak pieczątki konsultanta wojewódzkiego) wniosek został zwrócony rodzinie. Poprawienie uchybienia trwało 2 tygodnie.
3. Wniosek ponownie rozpatrywało Ministerstwo Zdrowia. Czas załatwienia był krótki - 2 dni.
4. Następnie uzgodniony przez Ministerstwo Zdrowia wniosek został przesłany do Narodowego Funduszu Zdrowia - Oddział w Katowicach i tam był rozpatrywany 2 tygodnie.
5. Zgoda katowickiego oddziału NFZ na dofinansowanie zakupu została przekazana do centrali NFZ w Warszawie w celu zatwierdzenia. Czas załatwienia - 2 tygodnie.
6. Uprawomocniony wniosek wrócił do rodziny chorej, aby na jego podstawie mogła złożyć w wyznaczonej aptece zapotrzebowanie na sprowadzenie leku przez hurtownię. Ten czas będzie wynosił 2-3 tygodnie.
Tak więc drugiej dostawy leku chora poruszająca się na wózku może spodziewać się dopiero z końcem maja. Natomiast ostatnie tabletki mnensis 45 spożyje z końcem kwietnia.
Cały maj chora będzie pozbawiona lekarstwa, którego dawkowanie musi być stałe. Przerwa bowiem grozi jej śmiercią.
Zwracam się do Pana Ministra z prośbą o krytyczne przemyślenie tej procedury. Czy naprawdę nie można jej uprościć?
Z poważaniem
Poseł Alojzy Lysko
Bieruń, dnia 10 kwietnia 2007 r.