Szanowny Panie Ministrze! Centralna Komisja Egzaminacyjna podsumowała właśnie deklaracje maturzystów 2007: jakie przedmioty i
Szanowny Panie Ministrze! Centralna Komisja Egzaminacyjna podsumowała właśnie deklaracje maturzystów 2007: jakie przedmioty i na jakim poziomie wybrali. Porównanie z zeszłym rokiem wypada źle: znacznie mniej zdecydowało się na maturę na tzw. poziomie rozszerzonym. W naszym regionie maturzyści również masowo rezygnują ze zdawania ambitnej matury.
Maturalne egzaminy można zdawać na poziomie podstawowym (łatwiejszym) i rozszerzonym. Ukazały się dane Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, z których wynika, że w tym roku znacznie mniej maturzystów zdecydowało się na maturę na poziomie rozszerzonym. Ogólnopolski trend widoczny jest również w naszym województwie. Zastanawiam się, czy nie są temu winne zmiany wprowadzone przez ministra Romana Giertycha. W ubiegłych latach maturzyści musieli zdawać egzamin podstawowy, a chętni - dodatkowo - rozszerzony. Teraz muszą wybrać: albo podstawowy, albo rozszerzony. Dzięki temu matura ma być tańsza, a wyniki wcześniej znane. Ale zmianę ogłoszono tak późno, że wiele uczelni nie dostosowało do nich zasad rekrutacji i niektóre nadal wymagają matury na obu poziomach. Minister zaproponował więc przelicznik: tym, którzy zdali egzamin trudniejszy, na świadectwie szkoła dopisze - według specjalnej tabelki - wynik z podstawowego, chociaż go nie zdawali. Przelicznik jest jednak niesprawiedliwy - zaniża oceny z poziomu rozszerzonego! Wybór trudniejszej matury to dla ambitnego ucznia ryzyko porażki w rywalizacji z maturzystą, który dobrze wypadł na łatwiejszym poziomie podstawowym. A wynik matury decyduje dziś o wstępie na studia.
Ten fatalny trend można tłumaczyć jeszcze jedną zmianą, niejako wymuszoną przez rozdzielenie poziomów: wcześniej zdanie matury gwarantowało uzyskanie przynajmniej 30 proc. punktów na poziomie podstawowym, teraz ten próg będzie obowiązywał również na poziomie rozszerzonym. A łatwiej o punkty na maturze... łatwiejszej. Ryzyko oblania jest tu dużo mniejsze i właśnie dlatego tak wiele osób uciekło przed trudniejszymi egzaminami. Maturzyści są racjonalni. Zaryzykują poziom rozszerzony, tylko jeśli uczelnia tego wymaga. Już się nie opłaca być ambitnym.
Myślę, że rozwiązania odnośnie matury zapewne obniżą poziom wykształcenia. Niewątpliwie też maturzyści będą gorzej przygotowani do studiów.
W związku z powyższym zapytuję Pana Ministra:
- Jak Pan Minister ocenia rozwiązania odnośnie tegorocznych egzaminów maturalnych?
- Czy Pan Minister dostrzega negatywne skutki, jakie niesie wprowadzenie nowych zasad w kwestii matur?
- Czy przewiduje Pan wprowadzenie nowych rozwiązań, które zniwelują negatywne skutki dotychczas zaproponowanych?
Z poważaniem
Poseł Renata Rochnowska
Warszawa, dnia 2 kwietnia 2007 r.