Szanowny Panie Ministrze! Zaporę na Wiśle w Nieszawie zaprojektowano jako część tzw. kaskady dolnej

   Szanowny Panie Ministrze! Zaporę na Wiśle w Nieszawie zaprojektowano jako część tzw. kaskady dolnej Wisły. Skończyło się jednak tylko na Włocławku. Po 35-letniej walce z rzeką budowla jest poważnie zagrożona. W 1998 r. 16 najwybitniejszych polskich ekspertów w zakresie budownictwa wodnego orzekło, że jedyny ratunek dla zapory we Włocławku to druga tama w Nieszawie. W 2000 r. Sejm podjął uchwałę o jej budowie, ale do dziś nic w tej sprawie nie zrobiono. Tymczasem raporty komisji ds. zapór przy Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej co roku biją na alarm. Największą groźbę w zaporze we Włocławku stanowią odsłonięte w wielu miejscach fundamenty. Wyrwy łata się żelbetowymi ˝jeżami˝ i kamieniami, ale po 2-3 latach trzeba robić to od nowa. Rocznie ratowanie walącej się budowli kosztuje średnio 30 mln zł. W tym roku po raz pierwszy w okresie od maja do września wprowadzono drastyczne ograniczenia dotyczące zrzutu wody i eksploatacji elektrowni.

   Niepokój budzi fakt, że po wykonaniu w latach 2002-2004 tzw. koncepcji przestrzennej zapory resort środowiska zawiesił prace projektowe i ogłosił przetarg na dokumentację potrzebną do ubiegania się o unijną dotację. Będzie ona gotowa najwcześniej za rok. Jednocześnie odebrano inwestycji rangę priorytetu. Jeszcze w ubiegłym roku w rządowym Programie Operacyjnym ˝Infrastruktura i Środowisko˝ nieszawska tama figurowała jako trzeci z krajowych priorytetów. W tym roku jest na 123. miejscu, i to na liście rezerwowej. Zamiast ˝trwałego zabezpieczenia włocławskiej tamy przed katastrofą budowlaną˝˝, inwestycja nazywa się teraz ,,ekologiczne bezpieczeństwo stopnia Włocławek˝.

   17 kwietnia br. w wyniku burzy włączył się alarm na włocławskiej zaporze, wywołując panikę okolicznej ludności. W jej odczuciu zagrożenie katastrofą stało się faktem. Dobrze, że skończyło się tylko na alarmie.

   Panie Ministrze! Opóźnieniem w czasie budowy stopnia wodnego na Wiśle w Nieszawie zaniepokojeni są mieszkańcy Włocławka i Nieszawy. Dla wspierania jego przyspieszenia powołali do życia w Nieszawie Społeczny Komitet ds. Popierania Budowy Stopnia Wodnego na Wiśle w Nieszawie. W jego ocenie ingerencje ruchu ekologicznego prowadzą do torpedowania zamierzeń inwestycyjnych kluczowych dla gospodarki i bezpieczeństwa kraju. Wspomniany komitet wielokrotnie prowadził akcje protestacyjne, których efektem były spotkania z przedstawicielami rządu. Niestety obecny stan prac nad budową przedmiotowego stopnia nie napawa optymizmem. Społeczeństwo jest zdesperowane marazmem i ciągłymi obietnicami. Jego przedstawiciele twierdzą, że stale ich się okłamywało, mówiąc o priorytetowej randze inwestycji, a tymczasem po cichu przeniesiono ją do zadań rezerwowych.

   Panie Ministrze!

   1. Czy musi dojść do tragedii, by rząd wreszcie podjął decyzję o budowie tamy w Nieszawie?

   2. Kto poniesie odpowiedzialność, kiedy dojdzie do tragedii w rejonie Włocławka? Rząd - czy zrzuci się odpowiedzialność na naturę?

   3. Kiedy zapadnie decyzja rządu o budowie tamy w Nieszawie?

   4. Dlaczego w przypadku oceny stanu zapory we Włocławku nie traktuje się poważnie zdania naukowców?

   Z poważaniem

   Poseł Andrzej Kłopotek

   Chełmża, dnia 24 kwietnia 2007 r.


brak hosta | niezarejestrowana strona | niezarejestrowana strona | brak hosta | 906Muzyka Mp3 Imprezy Techno Sety Trance