Szanowna Pani Minister! Jak co roku, w okresie letnim powraca problem zatrudniania cudzoziemców do
Szanowna Pani Minister! Jak co roku, w okresie letnim powraca problem zatrudniania cudzoziemców do prac sezonowych. Funkcjonujące od września 2006 r. ułatwienia w zatrudnianiu sezonowych pracowników - cudzoziemców w rolnictwie nie zdają egzaminu. Potwierdzają to dane resortu pracy: od września do połowy maja podjęło pracę na podstawie tych przepisów 1560 osób, w tym 1535 Ukraińców.
Najnowsze rozporządzenie ministra pracy przewiduje, że obywatele krajów graniczących z Polską będą mogli pracować przez trzy miesiące bez zezwolenia na pracę we wszystkich branżach. Rozporządzenie to nie wprowadza żadnych uproszczeń dla pracodawców chcących zatrudnić cudzoziemców. W świetle obowiązujących przepisów można zatrudnić obcokrajowca na trzy miesiące, ale wpierw musi on zdobyć odpowiednią wizę. Pracodawca musiałby jechać za wschodnią granicę, wziąć dane od przyszłych pracowników, w polskim urzędzie poświadczyć swój wniosek o ich zatrudnienie i wysłać każdemu, który ma przyjechać do pracy. Czas oczekiwania na taką decyzję jest długi.
Dodatkowo plantatorzy muszą podpisywać z każdym cudzoziemcem odrębną umowę o pracę, co przy rotacji pracowników jest czasochłonne, a przewidziany w rozporządzeniu trzymiesięczny okres pracy to za mało, żeby zachęcić polskich pracodawców do zatrudniania cudzoziemców, gdyż wyszkolenie pracownika trwa nieraz dłużej. Teoretycznie po 3 miesiącach można się ubiegać o wydanie zezwolenia na pracę, w praktyce barierą okazuje się wysokość opłaty za nie, która wynosi 936 zł, a także skompilowane procedury administracyjne. Najpierw trzeba otrzymać od wojewody zezwolenie na zatrudnienie i przyrzeczenie wydania takiego dokumentu. Dopiero wtedy rozpoczyna się procedura wydawania zezwolenia na pracę.
Ubiegająca się o nie firma musi złożyć pisemny wniosek. Gdy obcokrajowiec ma wykonywać pracę w innym województwie niż to, w którym znajduje się siedziba firmy, firma składa dwa wnioski. Decyzja w sprawie zezwolenia jest wydawana dopiero po zasięgnięciu opinii wojewody, na terenie którego obcokrajowiec wykonywać będzie pracę. Jest też uzależniona od sytuacji na lokalnym rynku pracy. Wojewoda musi też brać pod uwagę podjęte przez pracodawcę działania, aby powierzyć pracę Polakowi.
Do legalnego zatrudniania obcokrajowców zniechęca też polskich gospodarzy perspektywa opłacania wszelkich świadczeń z tym związanych. W większości krajów UE pracownicy sezonowi praktycznie nie płacą podatku dochodowego od osób fizycznych, gdyż ich średnie zarobki są niższe niż wymagany próg podatkowy. Zależnie od kraju, podatkiem jest obciążany pracownik, pracodawca bądź obie strony.
Chciałbym dodać, że szacuje się, iż w samej branży budowlanej brakuje już 200 tys. pracowników, a żeby wykorzystać unijne fundusze i sprostać wyzwaniom związanym z Euro 2012, trzeba ich łącznie około 400-500 tys. Według najnowszego raportu agencji badawczej rynku budowlanego PMR Publications na braki kadrowe skarży się 66% firm budowlanych.
Dlatego też zadaję pani minister następujące pytania:
1. Jakie kroki zamierza podjąć ministerstwo pracy odnośnie do ułatwień dla pracodawców chcących zatrudnić cudzoziemców?
2. Czy jest możliwość zatrudniania grup cudzoziemców za pośrednictwem zagranicznych urzędów pracy, co skutkowałoby przejęciem przez nie obsługi biurokratycznej?
3. Czy istnieje możliwość obniżenia opłaty za zezwolenie na pracę?
4. Czy możliwe jest, aby polskie firmy mogły zlecać określone prace firmom z zagranicy jako swoim podwykonawcom?
Z poważaniem
Poseł Henryk Smolarz
Lublin, dnia 4 lipca 2007 r.