Szanowny Panie Ministrze! Dziękuję za odpowiedź (pismo DE-VI-0700-2-JM/07 z 5 kwietnia) na moją interpelację
Szanowny Panie Ministrze! Dziękuję za odpowiedź (pismo DE-VI-0700-2-JM/07 z 5 kwietnia) na moją interpelację w sprawie oświetlenia miejsc publicznych. Pozwalam sobie nawiązać do kilku kwestii poruszonych w tej odpowiedzi - z nadzieją, że nie zamyka ona tematu i możliwe będzie znalezienie rozwiązania korzystniejszego dla polskich gmin. Przypomnijmy: tracą one co roku, ostrożnie licząc, kwotę rzędu 200-300 mln zł, a przyczyną tych strat jest rażąco nierównoprawne traktowanie gmin w sprawach oświetlenia drogowego. Dysproporcja ta wywodzi się zarówno z przepisów prawa, jak i z praktyki gospodarczej przedsiębiorstw energetycznych.
Powrócę tu do pierwszego z zagadnień poruszonych w pańskiej odpowiedzi oraz w mojej interpelacji - do sprawy własności majątku instalacji oświetlenia drogowego. Jak pan pisze, w swoim czasie, podczas prac nad projektem ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, przedsiębiorstwa energetyczne określiły swoje stanowisko dotyczące majątku służącego celom oświetleniowym, skutków finansowych, jakie poniosłyby w wyniku przekazania tego majątku gminom oraz możliwych problemów z tym związanych. Proszę jednak zauważyć, że, po pierwsze - nie zebrano równolegle opinii gmin w tej sprawie, a po drugie, trudno przypuszczać, iż przedsiębiorstwa energetyczne dobrowolnie zrezygnowałyby ze swojej monopolistycznej pozycji w sferze oświetlenia drogowego. Może więc, dla obiektywnego tym razem rozstrzygnięcia kwestii własności majątku sieci oświetleniowych trzeba by do niej wrócić? Przypuszczam, że warto rozważyć możliwości przekazania, a właściwie zwrócenia tego majątku gminom na mocy usta wy, także poprzez zastosowanie wywłaszczenia przy zachowaniu konstytucyjnych warunków jego dopuszczalności, o których wspomina Pan w swojej odpowiedzi.
Adresatem tego postulatu jest minister skarbu państwa, do którego kieruję kopie niniejszego pisma oraz Pańskiej odpowiedzi i mojej interpelacji.
Chcę zwrócić uwagę na inną, aktualną sprawę, o której pan pisze: ˝W sytuacji planowanego wydzielenia działalności dystrybucyjnej od innego rodzaju działalności niezwiązanej z dystrybucją, przepisy regulujące zadania gminy w zakresie planowania i finansowania oświetlenia miejsc publicznych, zawarte w ustawie Prawo energetyczne, powinny zostać uchylone˝. Uchylenie art. 18 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy Prawo energetyczne rzeczywiście zlikwiduje ten funkcjonujący dotąd dualizm, o którym wspominam w swojej interpelacji: na gminy nałożono obowiązek, natomiast narzędzia jego realizacji oddano przedsiębiorstwom energetycznym. Uchylenie to usankcjonuje de facto stan istniejący, gminy bowiem i tak mają iluzoryczny wpływ na jakość oświetlenia i na to, ile za nie płacą. Będzie jednak miało i inny skutek - i to wiąże się z następnym zagadnieniem, poruszonym w pańskiej odpowiedzi. Chodzi o warunki eksploatacji, a także możliwość modernizacji sieci oświetleniowych i podmiotowość gmin w tym zakresie.
Jak napisałem w interpelacji, gminy, na terenie których właścicielem sieci oświetleniowych są przedsiębiorstwa energetyczne, generalnie przepłacają za oświetlenie. (Można to łatwo stwierdzić, porównując ich koszty z kosztami, jakie ponoszą gminy, które stały się właścicielami majątku służącego celom oświetleniowym). W wyniku uchylenia wspomnianych przepisów taki stan rzeczy zostanie utrzymany, a nawet pogłębiony.
Dalej, jeśli przedsiębiorstwa energetyczne zostaną obarczone funkcją finansowania koniecznej z technicznego i ekonomicznego punktu widzenia modernizacji oświetlenia, po prostu nie będą miały wystarczających na to środków. Już w obecnym stanie prawnym środki te są na tyle niedostateczne, że przeciętny zakład energetyczny czy spółkę oświetleniową stać na modernizację co najwyżej 1000-1500 opraw oświetleniowych rocznie. Nie ma zbiorczych danych dla całego kraju, ale można przyjąć, że w ten sposób modernizowanych jest 30-50 tysięcy opraw rocznie, na ogólną liczbę w granicach 2,25 miliona. Efekt nietrudno przewidzieć - postępująca dekapitalizacja infrastruktury oświetleniowej i to w sytuacji, kiedy Unia Europejska wprowadza obowiązek wymiany wszystkich opraw na energooszczędne, czyli obowiązek totalnej modernizacji oświetlenia, nie tylko zresztą drogowego.
Pisze pan, Panie Ministrze, że: ˝nie zakłada się wprowadzenia szczególnych regulacji dla usług oświetleniowych, w tym dotyczących regulacji kosztów modernizacji instalacji oświetleniowych, których warunki mogą być kształtowane swobodnie przez zainteresowane strony świadczeniem usług oświetleniowych˝. Otóż rzeczywistość jest inna. Gminy na ogół pozbawiane są przez przedsiębiorstwa energetyczne wpływu na warunki i koszty świadczenia usług oświetleniowych, o czym także pisałem w swojej interpelacji. Przedsiębiorstwa te:
- narzucają gminom wysokość opłat za eksploatację, ˝upychając˝ w te opłaty nie tylko koszty prac eksploatacyjnych oświetlenia (z reguły i tak wygórowanej), ale i inne koszty;
- odmawiają gminom prawa wyboru w postępowaniu przetargowym innego podmiotu, który prowadziłby eksploatację oświetlenia, oświadczając po prostu, że nie dopuszczą takiego do sieci (są przecież jej właścicielem...);
- odmawiają gminom prawa do przygotowania i przeprowadzenia modernizacji oświetlenia, także (nad)używając argumentu o prawie właściciela.
Trudno w takiej sytuacji - przyzna Pan - mówić o swobodnym kształtowaniu warunków przez zainteresowane strony, chociaż zapewne nie wszystkie przedsiębiorstwa energetyczne stosują takie praktyki.
Można odnieść wrażenie, że sprawy oświetlenia miejsc publicznych nigdy nie były traktowane ze specjalną atencją. Przez zakłady energetyczne - bo oświetlenie ma niewielki udział w sprzedaży energii elektrycznej (około 1,5%). Przez gminy - bo nie mają specjalistów i w większości zajmowanie się oświetleniem polega na opisywaniu faktur otrzymywanych od zakładu energetycznego.
Jaka więc właściwie jest skala tego zagadnienia? Może rzeczywiście nie jest godna uwagi? Otóż według danych Polskiego Komitetu Oświetleniowego, roczne zużycie energii elektrycznej na cele oświetlenia ulic i dróg wynosi około 1,8 miliarda kWh. Wyprodukowanie tej energii oznacza spalenie ok. 900 tysięcy ton węgla i wyemitowanie do atmosfery m.in. ok. 1,5 miliona ton dwutlenku węgla.
Za tę ilość energii gminy płacą co roku ok. 630 mln zł, do tego ok. 450 mln zł za eksploatację oświetlenia. Upodmiotowienie gmin w zakresie oświetlenia miejsc publicznych i jego modernizacja pozwoliłyby zaoszczędzić od 40 do nawet 80% tych kosztów (oraz adekwatnie zmniejszyć obciążenie środowiska naturalnego), w zależności od wariantu modernizacji i uwarunkowań lokalnych. Taka jest w przybliżeniu skala problemu.
Szanowny Panie Ministrze! Gminy same go nie rozwiążą. Sprawa własności majątku służącego celom oświetleniowym wymaga rozwiązań ustawowych, ale np. w gestii pańskiego resortu znajdują się przedsiębiorstwa energetyczne i możliwości oddziaływania, by zaprzestały stosowania praktyk monopolistycznych wobec gmin. Ostatecznie chodzi o poszanowanie prawa i nietworzenie sztucznych przeszkód, by mogły skorzystać z możliwości (ale przecież także wypełnić obowiązki), jakie wynikają z ustawy Prawo zamówień publicznych.
Z poważaniem
Poseł Sebastian Karpiniuk
Kołobrzeg, dnia 2 lipca 2007 r.