Szanowny Panie Ministrze! Problem wirusowego zapalenia wątroby dotyczy ok. 1 miliona Polaków: ok. 700

   Szanowny Panie Ministrze! Problem wirusowego zapalenia wątroby dotyczy ok. 1 miliona Polaków: ok. 700 tys. zakażonych HCV i ok. 300 tys. zakażonych HBV. Chorzy alarmują o pomoc właśnie ze strony państwa, gdyż brak jest podejmowanych działań w leczeniu i opiece, szczególnie tych, którzy chorują na przewlekłe zapalenie wątroby typu C i B.

   Ze Specjalnego Raportu Stowarzyszenia Pomocy Chorym na HCV ˝Prometeusze˝ wynika, że na wirusowe zapalenie wątroby typu C choruje prawdopodobnie ok. 700 tys. osób, z tego aż ok. 96% (ok. pół miliona) nie wie o chorobie, gdyż sprzyja temu bezobjawowy okres trwania przewlekłego zapalenia wątroby typu C. Występujące objawy nie są kojarzone z chorobą. Lekarze rodzinni nie mają możliwości wydawania bezpłatnych skierowań na przeprowadzenie badań, co może uczynić lekarz chorób zakaźnych; niestety, czas oczekiwania na wizytę to kilka miesięcy.

   Dopiero po 1992 r. krwiodawstwo wprowadziło testy na obecność HCV wśród honorowych dawców krwi, niestety jednak nie poinformowano nigdy biorców sprzed tego czasu, że powinni przebadać się na obecność antyHCV. I chociaż w USA cofano się o 10 lat w historii dawstwa po odkryciu HCV, by powiadomić biorców, to w Polsce nigdy tego nie uczyniono bez względu na czas, a teraz jest już prawdopodobnie na to za późno.

   Obecnie w Polsce wykrywa się rocznie ok. 3000 przypadków ˝objawowych˝, a można przypuszczać o istnieniu ok. 9000 przypadków ˝bezobjawowych˝ zakażenia.

   Wykrycie choroby po wielu latach jej istnienia to o wiele za późno, by uratować życie, a tragedia śmierci z powodu raka wątroby u osób w przedziale 30-40 lat stała się już codziennością.

   Niestety, najistotniejszą kwestią problemu jest to, że ok. 80% przypadków zakażeń miało i ma miejsce w placówkach ochrony zdrowia, a pacjenci zakażeni są wręcz ofiarami braku odpowiedniego reżimu sanitarnego, a także transfuzji sprzed 1993 roku - jak donosi ww. raport. Pacjenci z HCV do w głównej mierze ofiary zakażeń szpitalnych, błędów medycznych, których teraz nie ma komu naprawiać. Długie i kosztowne procesowanie sądowe odkładane jest na poczet walki o przeżycie.

   Terapie przeciwwirusowe to koszt 18-36 tys. zł, a w Polsce limitowane jest refundowanie leczenia, na które trzeba czekać nawet 6-7 lat. W przypadku HCV nie ma szczepionki, a jedyną profilaktyką czynną może być leczenie chorych i zmniejszenie rezerwuaru wirusa w populacji. Z pewnością brak leczenia to większe wydatki niż samo leczenie, biorąc pod uwagę, że w następstwie nieleczenia przeszczep wątroby do koszt ok. 260 tys. złotych. Rocznie przeznacza się środki na leczenie ok. 2000 pacjentów, a nowo wykrywanych zakażeń jest ok. 9000.

   Na konferencji w Kopenhadze Biuro Europejskie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), mając na uwadze istotę problemu, ustaliło 1 października Międzynarodowym Dniem Świadomości Zapalenia Wątroby. Również Parlament Europejski wydał pisemne oświadczenie w sprawie zapalenia wątroby typu C, biorąc pod uwagę 12 milionów zakażonych w Europie i uznając HCV jako pilną kwestię z zakresu ochrony zdrowia, wezwał Komisję i Radę m.in. do przyjęcia zaleceń w sprawie badań przesiewowych, ułatwienia dalszych badań nad leczeniem pacjentów z zapaleniem wątroby typu C i również B.

   W 2005 roku powstał w Ministerstwie Zdrowia projekt Narodowego Programu Zwalczania HCV, lecz do dnia dzisiejszego nic więcej nie uczyniono, a Ministerstwo nie udziela informacji w tej sprawie.

   Natomiast problem pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby dotyczy braku możliwości leczenia najnowszymi lekami przeciwwirusowymi. Raport podkreśla, że podczas gdy na świecie standardem leczenia jest pegylowany interferon alfa oraz najnowsze analogi nukleozydowe i nukleotydowe, to w Polsce leczy się nadal lamiwudyną Zeffix firmy GSK, przy której średnio po 4 latach pacjenci nabywają lekoodporności i lek przestaje działać. W konsekwencji taki pacjent jak gdyby ˝zabiera˝ leki pacjentom oczekującym na leczenie WZW typu C, gdyż leki pochodzą z programu leczenia wirusa typu C. Rozwiązać problem można przez wprowadzenie osobnego programu leczenia hepatitis B interferonem pegylowanym, za którym poszłyby dodatkowe środki finansowe na leczenie chorych.

   Nadal brak jest realizacji obietnic NFZ o wprowadzeniu nowych programów leczenia. Kiedy leki są zarejestrowane, to nie ma możliwości sprowadzenia ich i refundowania w formie importu docelowego. Zapis o możliwości refundacji niestandardowej na wnioski indywidualne jest zapisem martwym, bowiem szpitale na takie leczenie, pomimo zgody, nie otrzymują dodatkowych pieniędzy.

   Z uwagi na powyższe zapytuję Pana Ministra:

   1. Czy Pan Minister zauważa istotną kwestię rozwiązania problemu leczenia zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby typu C i B, na co uwagę zwrócił również Parlament Europejski w swoim oświadczeniu oraz WHO?

   2. Jakie Pan Minister podejmie kroki w celu rozwiązania problemu WZW typu C, jak wskazuje raport Stowarzyszenia ˝Prometeusze˝, aby leczenie zakażonych WZW typu C było ogólnodostępne, by pacjenci wymagający leczenia mogli być leczeni oraz by przeprowadzać badania przesiewowe, które szybciej wykryją chorobę i skierują na leczenie, również biorąc pod uwagę, że większość chorych to ofiary zakażeń publicznych szpitali?

   3. Jakie Pan Minister podejmie działania, aby zmienić program leczenia WZW typu B na bardziej skuteczny i zmienić leki odpowiadające standardom panującym na świecie oraz ich skuteczność w leczeniu zakażenia?

   Z poważaniem

   Poseł Renata Beger

   Warszawa, dnia 9 lipca 2007 r.


brak hosta | wymiana linkow | no host | 906 | 906 Wykop Christopher Lawrence biografia