Szanowny Panie Ministrze! Otrzymałem dwa pisma*) w sprawie dyrektywy 2187/2005 Komisji Europejskiej skierowane przez
Szanowny Panie Ministrze! Otrzymałem dwa pisma*) w sprawie dyrektywy 2187/2005 Komisji Europejskiej skierowane przez Krajową Izbę Producentów Ryb do wszystkich osób, które chcą pomóc polskim rybakom, oraz do pana Josepha Borga, komisarza Unii Europejskiej ds. rybołówstwa. Pisma te zwracają się o rozpatrzenie sprawy bardzo ważnej dla bytu 30 rodzin rybackich zakazu stosowania dryfujących pławnic łososiowych z dniem 1 stycznia 2008 r. Zakaz ten został ustanowiony rozporządzeniem Rady Unii Europejskiej 812/2004 w artykule 8a w punkcie 1 i wzmocniony wymienioną dyrektywą.
Jest oczywiste i niepodlegające dyskusji, że celem rozporządzenia jest wykonywanie polityki ochronnej w stosunku do populacji waleni, w niniejszym przypadku - do ścisłej ochrony morświna w Morzu Bałtyckim i eliminacji przypadkowych połowów.
Jednocześnie artykuły 4 i 5 rozporządzenia 812/2004 przewidywały monitorowanie i obserwacje przypadków połowów niezamierzonych przy użyciu dryfujących pławnic łososiowych. Pismo z dnia 5 lipca 2007 r. Krajowej Izby Producentów Ryb wyszczególnia wszystkie elementy procesu obserwacji z podkreśleniem faktu podstawowego: nie stwierdzono podczas obserwacji przypadkowego odłowu morświna, ani też nie zauważono morświna w wodach, na których kutry odławiały łososia. Przytacza też rzetelne badania naukowców fińskich poparte własnymi obserwacjami z wieloletnich połowów, z których wynika, że w wodach, na których polskie kutry i łodzie odławiają łososia - morświny praktycznie nie występują.
W kontekście danych empirycznych i podanych analiz zawartych w piśmie KIPR nie sposób nie stwierdzić, że rozporządzenie 812/2004 i dyrektywa 2187/2005 powinny być stosowane elastycznie w państwach Unii, gdyż czym innym jest zagrożenie dla bardzo dużych populacji waleni w Morzu Północnym, a czym innym brak zagrożenia dla nieistniejącej populacji waleni na terenach połowowych polskich rybaków. Badania i obserwacja dowodzą bowiem, że populacja waleni nie występuje na tych wodach, a nawet rzadko zdarzają się fakty przypadkowego pojawienia się morświna. Dlatego stanowczy rygoryzm rozporządzeń unijnych ma sens w przypadkach oczywistych szkód dla fauny morskiej. A z takimi nie mamy do czynienia w przypadku polskich rybaków. Na tego typu podejście zezwala również metodologia nauk.
Podzielając słuszne obawy polskich rybaków, zwracam się do Pana Ministra z następującym pytaniem: Czy jest możliwy wniosek rządu RP o derogację przepisów zabraniających z dniem 1 stycznia 2008 r. stosowania i posiadania na kutrach dryfujących pławnic łososiowych w stosunku do polskich kutrów i łodzi rybackich poparty danymi obiektywnymi i obserwacjami dowodzącymi sporadycznego i przypadkowego pojawiania się morświna w akwenach połowowych? Gdyż w mojej ocenie fakty zagrożenia populacji morświna i poławiania łososi przez polskich rybaków za pomocą pławnic nie mają ze sobą związku przyczynowo-skutkowego. A sporadyczne i przypadkowe fakty tylko potwierdzają tezę na rzecz argumentacji polskich rybaków: że nie powodują żadnego zagrożenia dla tych chronionych zwierząt.
Pozostaję z poważaniem
Poseł Waldemar Nowakowski
Włocławek, dnia 13 lipca 2007 r.