Szanowny Panie Ministrze! Towarzystwa walczące o polisy ubezpieczeń szkolnych naciskają na dyrektorów szkół, żeby

   Szanowny Panie Ministrze! Towarzystwa walczące o polisy ubezpieczeń szkolnych naciskają na dyrektorów szkół, żeby podjęli decyzję o wyborze ubezpieczyciela jeszcze przed 1 września. Tymczasem dają możliwość przedłużenia obecnych umów, co uniemożliwia zmianę ubezpieczyciela. Na tym towarzystwom zależy, bo szybkie podpisanie umowy ogranicza ryzyko, że dyrektor po konsultacji z rodzicami zawrze umowy z jakimś konkurentem. Taka sytuacja to efekt zmian w kodeksie cywilnym, które wchodzą w życie od 10 sierpnia. Wskutek zmiany brzmienia art. 806 niemożliwe stało się zawieranie umów ubezpieczeń z odpowiedzialnością wstecz, tj. obejmowania ochroną zdarzeń, które miały miejsce przed zawarciem umowy. Oznacza to koniec dotychczasowych praktyk, w których zawierano umowy pod koniec września czy w październiku z mocą wsteczną. W efekcie PZU rozesłało do swoich klientów pisma z informacją, że trzeba zawrzeć umowę przed rozpoczęciem roku szkolnego. Ponieważ ostateczny kształt tych przepisów był znany dopiero w kwietniu, a prezydent podpisał ustawę wprowadzającą je w życie 11 maja, większość dyrektorów dostało informację o nowych zasadach w czerwcu, kiedy zbliża się koniec roku i niewielu zdążyło przedstawić rodzicom ofertę i wybrać ubezpieczyciela. Teraz obawiają się zarzutów, że samodzielnie wybrali towarzystwo bez konsultacji z radą rodziców czy rodzicami w trakcie zebrania, (jeśli umowę podpiszą) lub, że dopuścili do braku polisy, (jeśli tego nie zrobią). Jakby tego było mało, zmieniły się przepisy dotyczące zasad działania organizacji szkolnych na terenie placówki oświatowej, w tym rad rodziców. W związku z tym w wielu szkołach dopiero we wrześniu będą uchwalane nowe regulaminy i powoływane reprezentacje rad rodziców. To nie jedyny problem dyrektorów. W art. 808 par. 2 K.c. wskazano wyłączną odpowiedzialność ubezpieczającego za inkaso składki. Dyrektor szkoły nie dość, że został narażony na zarzut despotyzmu przy wyborze oferty, to jeszcze wyłącznie on odpowiada za zapłatę składki.

   W kolejnych latach umowy będą podpisywane na 12 miesięcy od 1 października do 31 września. Będzie to oznaczało, że uczniowie, przechodząc z podstawówki do gimnazjum, będą jeszcze przez miesiąc objęci ochroną z polisy z podstawówki i tam będą musieli zgłaszać się po informacje potrzebne do zgłoszenia roszczenia. W takim systemie nadal będzie miesięczna luka, w którą będą wpadać pierwszaki w podstawówce, które nie chodziły do przedszkola lub nie miały polisy w przedszkolu.

   W większości szkół stosuje się ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Tymczasem szkoła i tak ponosi odpowiedzialność cywilną wobec dzieci poszkodowanych w wypadku. Gdyby szkoły posiadały polisy OC, to poszkodowani mogliby liczyć na wypłaty z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej szkoły. Problem w tym, że szkoły oszczędzają i jeśli już kupują polisy OC, to na stosunkowo niskie sumy. Jeśli coś stanie się dziecku w szkole, to zawsze można przecież dochodzić roszczeń z polisy odpowiedzialności cywilnej szkoły. To rozwiązanie o tyle korzystniejsze, że przy poważniejszych urazach można liczyć na wyższe wypłaty, pokrycie rzeczywistych kosztów leczenia czy nawet renty. Przy polisach NNW mamy limit odpowiedzialności, i do tego niski: 5-10 tys. zł. Zastąpienie NNW przez OC nie spodobałoby się jednak towarzystwom i szkołom. Te pierwsze miałyby więcej zachodu z likwidacją szkód. Dla szkół taka polisa oznaczałaby nowy wydatek, bo obecnie polisy NNW fundują uczniom sami rodzice. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby opłacanie polis OC przez samorządy. Takie rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć problemów z ubezpieczeniami NNW.

   W związku z powyższym pragnę zadać Panu Ministrowi następujące pytania, na które oczekuję odpowiedzi:

   1. Czy każdy dyrektor szkoły będzie musiał sam rozwiązać problem polis, według swojego uznania?

   2. Czy odpowiedzialność dyrektora za zapłatę składki polisy nie spowoduje obciążenia budżetu szkoły?

   3. Czy nowy system ubezpieczeń obejmie uczniów dopiero rozpoczynających edukację?

   4. Czy polisa NNW jest rzeczywiście potrzebna dzieciom?

   Z poważaniem

   Poseł Adam Ołdakowski

   Bartoszyce, dnia 24 lipca 2007 r.


niezarejestrowana strona | no host | brak hosta | sprawdz strone | wymiana linkow Komputeromania Dave The Drummer biografia